Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Praca magisterska skopiowana z internetu. Sąd: "Niech to będzie przestroga dla innych studentów"

Sąd warunkowo umorzył sprawę byłej studentki UMCS, oskarżonej plagiat. Paulina S. umieściła w swojej pracy magisterskiej rozdział skopiowany z internetu. Tłumaczyła później, że zrobiła to, bo nie miała czasu na samodzielne pisanie.
Praca magisterska skopiowana z internetu. Sąd: "Niech to będzie przestroga dla innych studentów"

Sprawę rozstrzygnął w czwartek Sąd Rejonowy Lublin-Zachód. Postępowanie wobec Pauliny S. zostało warunkowo umorzone na rok. To oznacza, że była studentka Wydziału Humanistycznego UMCS jest winna, ale nie zostanie ukarana.

– Paulina S. poniosła już konsekwencje swojego czynu – uzasadniała wyrok sędzia Beata Górna-Gielara. – Została skreślona z listy studentów i ukarana naganą. Dopiero po dwóch latach mogła wrócić na uczelnię. Musiała powtórzyć rok oraz napisać nową pracę magisterską. Obroniła ją na piątkę.

Z akt sprawy wynika, że Paulina S. nie miała żadnych kłopotów z nauką. Mogła się pochwalić średnią na poziomie 4,95.

– Jej promotorka była zdziwiona, że dopuściła się plagiatu. Była wyróżniającą się studentką – przypomniała sędzia Górna-Gielara.

Proces dotyczył wydarzeń z 2013 r. Paulina S. pisała wówczas anglojęzyczną pracę, dotyczącą przekładu książki. Przedstawiła promotorce pierwszy rozdział, który został bardzo dobrze oceniony.

– Przy drugim promotorka miała problemy ze zrozumieniem tekstu. Poprosiła Paulinę S. o przedstawienie literatury, z której czerpała. Oskarżona stwierdziła, że zgubiła te publikacje – przypomniała w uzasadnieniu wyroku Górna-Gielara.

Wtedy promotorka zaczęła podejrzewać plagiat. Sprawdziła tekst w internecie. Wtedy okazało się, że niemal cały drugi rozdział to skopiowana praca chińskiej studentki uniwersytetu w Utrechcie.

– Ten rozdział miał być najbardziej pracochłonny. Miałam wtedy mało czasu. Byłam zaangażowana w różne projekty – tłumaczyła później śledczym Paulina S. Przyznała, że skopiowaną pracę znalazła w sieci. Później „wybrała tematy, które pasowały” i wkleiła je do własnej pracy.

– Wiedziałam, że to plagiat. Ale myślałam, że nikt się nie zorientuje. Nie ujęłam skopiowanych fragmentów w cudzysłów, bo musiałabym to zrobić z całym rozdziałem – wyznała podczas śledztwa.

Promotorka poinformowała o plagiacie władze wydziału. Te z kolei zawiadomiły prokuraturę. 28-latka została oskarżona o plagiat. Proces ruszył w październiku. Obrońca Pauliny S. wnioskował o warunkowe umorzenie sprawy. Powoływał się przy tym m.in. na dobrą opinię, jaką cieszy się oskarżona. Paulina S. jest bardzo dobrze ocenianą nauczycielką. Wyraziła skruchę. Również jej promotorka przyznała, że 28-latka poniosła już odpowiednią karę.

– Niech to będzie przestroga dla innych studentów, by pisali swoje prace uczciwie – podsumowała sprawę sędzia Górna- Gielara.

Paulinie S. groziło do 3 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Sprawę rozstrzygnął w czwartek Sąd Rejonowy Lublin-Zachód. Postępowanie wobec Pauliny S. zostało warunkowo umorzone na rok. To oznacza, że była studentka Wydziału Humanistycznego UMCS jest winna, ale nie zostanie ukarana.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama