Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Prezydent Białej Podlaskiej nie dołoży do budowy parkingu. "Smuci, że tak zostaliśmy potraktowani"

Już wiadomo. Miasto nie wybuduje mieszkańcom dodatkowego parkingu przy ulicy Okopowej w Białej Podlaskiej. Tak wynika z odpowiedzi prezydenta na petycję mieszkańców.
Prezydent Białej Podlaskiej nie dołoży do budowy parkingu. "Smuci, że tak zostaliśmy potraktowani"

Autor: Archiwum

Podpisało się pod nią 500 osób. Ulica Okopowa leży tuż przy osiedlu Jagiellońskim, największym skupisku bloków w mieście. Obok znajduje się Wojewódzki Szpital Specjalistyczny. I co prawda powstał tu parking przy sklepie Ela, ale właściciel umieścił tablicę z informacją, że to teren prywatny.

Prezydent rozwiał jednak wątpliwości. – Parking naprzeciwko sklepu "Ela" powstał z inicjatywy prywatnego przedsiębiorcy, a miasto w żaden sposób nie finansowało tej inwestycji – zaznacza. – Przedsiębiorca wybudował miejsca postojowe z myślą o klientach sklepu, ale jest to parking ogólnodostępny. Dzierżawiony (...) teren leży w pasie drogowym i nie jest prywatnym parkingiem – podkreśla Stefaniuk.

Tymczasem Konrad Afaltowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Terebelska II proponował aby dodatkowy parking dla mieszkańców pobliskich bloków wybudować w sąsiedztwie istniejącego już parkingu. Tyle, że miasto chce w przyszłości poszerzyć ulicę Okopową, bo tak zakładają plany zagospodarowania przestrzennego. Poza tym, na przeszkodzie stoją nasadzenia zastępcze. Władze miasta sugerują spółdzielni wykonanie inwestycji na własny koszt.

– Odpowiedź pana prezydenta nie jest dla nas mieszkańców pozytywna – przyznaje Afaltowski. – Wręcz smuci, że tak zostaliśmy potraktowani. W petycji zaproponowaliśmy spotkanie mieszkańców z prezydentem w tej sprawie, a pan prezydent zignorował naszą prośbę – dodaje prezes spółdzielni.

Ale jednocześnie zauważa mały sukces. – Mieszkańcy będą mogli zostawiać swoje samochody na obecnym parkingu przy ul. Okopowej. Wcześniej byli  wypraszani przez właściciela sklepu – przyznaje Afaltowski.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama