Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Kto będzie odbierał śmieci od mieszkańców Lublina? Firma żąda zmiany zasad

Ratusz ma problem z przetargiem na wywóz śmieci od mieszkańców Lublina. Jego warunki zaskarżyła jedna z firm świadczących takie usługi. Stawia ona miastu wiele zarzutów. Chodzi m.in. o określenie liczby pojemników na śmieci, które miałyby stanąć na terenie osiedli.
Kto będzie odbierał śmieci od mieszkańców Lublina? Firma żąda zmiany zasad

Autor: Wojciech Nieśpiałowski

W Lublinie nowy system ma obowiązywać od 1 lipca. Będzie dość kłopotliwy dla mieszkańców, bo zmusi ich do zmiany przyzwyczajeń. Nie wystarczy już rozdzielać śmieci na dwa pojemniki (frakcja sucha i cała reszta). Osobno mamy wyrzucać szkło, osobno papier, osobno metal i plastiki, do innego kosza ogryzki i obierki, a do innego resztę.

Z ogarnięciem tego wszystkiego mają sobie poradzić firmy wywozowe, które Ratusz wybierze w ogłoszonym już przetargu. Ale z przetargiem jest problem, bo jego warunki zaskarża firma SUEZ Wschód (niegdyś znana jako MPO Sita). Firma ma aż 12 zarzutów pod adresem miasta.

Jeden z nich dotyczy liczby worków i pojemników, które miałaby zapewnić firma wywozowa. W warunkach przetargu nie ma konkretnej liczby, urzędnicy napisali tylko „odpowiednia ilość”. SUEZ żąda liczb.

– Wykonawca z góry musi wiedzieć ile pojemników i worków ma zapewnić – pisze spółka w swym odwołaniu. Nie zgadza się na to, że miałaby sama uzgadniać liczbę pojemników z właścicielem nieruchomości. Dlaczego się na to nie godzi? Bo to nie mieszkańcy są stroną umowy z firmą wywozową, tylko samorząd.

Kolejny zarzut? Urzędnicy nie ustalili żadnego okresu przejściowego między starym a nowym systemem. Założyli, że do 30 czerwca będą obowiązywać stare zasady, a od 1 lipca nowe. Spółka SUEZ Wschód oczekuje, że Ratusz przygotuje także mniej optymistyczny scenariusz.

Firma chce wiedzieć, co się stanie, jeśli przetarg będzie rozstrzygnięty tuż przed 1 lipca i zostanie mało czasu na wymianę pojemników. Czy w takim wypadku firmy wywozowe będą karane za nieterminowe dostarczenie koszy? Spółka twierdzi, że miasto nie może karać za niewykonanie czegoś, co jest niewykonalne. SUEZ pyta także o to, jak ma postąpić jeśli po 1 lipca, gdy będzie obowiązywał nowy system segregacji, ktoś z mieszkańców wyrzuci śmieci rozdzielone tylko na dwa worki.

Zarzutów jest więcej, dotyczą m.in. nieprawidłowego – według spółki – ustalenia wymogów co do poziomu recyklingu zebranych śmieci oraz wysokości kar za nieosiągnięcie tych wskaźników.

Odwołanie spółki SUEZ Wschód zostało wysłane do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych w Warszawie. Tam zapadnie werdykt.

Ratusz nie odnosi się do zarzutów. – W tym momencie nie komentujemy sprawy – mówi Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. – Będziemy analizować to odwołanie.

W Lublinie nowy system ma obowiązywać od 1 lipca. Będzie dość kłopotliwy dla mieszkańców, bo zmusi ich do zmiany przyzwyczajeń. Nie wystarczy już rozdzielać śmieci na dwa pojemniki (frakcja sucha i cała reszta). Osobno mamy wyrzucać szkło, osobno papier, osobno metal i plastiki, do innego kosza ogryzki i obierki, a do innego resztę.

Z ogarnięciem tego wszystkiego mają sobie poradzić firmy wywozowe, które Ratusz wybierze w ogłoszonym już przetargu. Ale z przetargiem jest problem, bo jego warunki zaskarża firma SUEZ Wschód (niegdyś znana jako MPO Sita). Firma ma aż 12 zarzutów pod adresem miasta.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama