Dziury i rozpadający się asfalt – tak wygląda droga krajowa nr 17 na mazowieckim odcinku od Chotyni do Gończyc. Kierowcy wołają o pomstę do nieba.
(p.p.)
28.01.2013 20:56
(Carpe Diem/ kadr z filmu na Youtube)
O fatalnym stanie fragmentu "17” Lublin–Warszawa zaalarmował nas jeden z naszych Czytelników. – Asfalt kładziony zaledwie kilka miesięcy temu już odpada. Pewnie za sprawą mrozu, lodu i soli. Ale czy tak powinno być? – pyta w mailu do redakcji.
O wyjaśnienia zwróciliśmy się mazowieckiej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
– W ubiegłym roku na tym fragmencie wykonano prace zabezpieczające drogę przed dalszą degradacją. Wykonawca zastosował technologię polegającą na rozłożeniu emulsji i warstwy gryzu. Niestety naprawa została wykonana nieprawidłowo. Gdy spadły temperatury warstwa emulsji i gryzu zaczęły się złuszczać – mówi Małgorzata Tarnowska, rzecznik mazowieckiej GDDKiA.
– Nasze patrole usuwają z drogi złuszczony gryz. Natomiast wykonawca, jak tylko pozwolą na to warunki pogodowe, przystąpi do naprawy nawierzchni w ramach gwarancji – dodaje.
Do tego czasu kierowcy muszą przestrzegać ograniczenia prędkości do 40 km/h.
Komentarze