Unia wstrzymuje pieniądze, ale budowa S17 nie stanie
Komisja Europejska zamraża refundację inwestycji drogowych w Polsce. – Ale budowa S17 nie jest zagrożona – zapewniają drogowcy.
- 30.01.2013 19:08

Afera wybuchła we wtorek. Komisja Europejska wstrzymała wypłatę 4 miliarda euro refundacji na inwestycje drogowe w Polsce. Powodem jest prokuratorskie śledztwo dotyczące podejrzeń o zmowę przetargową w trzech kontraktach rozstrzygniętych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Chodzi o rozbudowę ekspresówki Jeżewo-Białystok, przystosowanie do parametrów drogi ekspresowej DK-8 na odcinku Piotrków Trybunalski-Rawa Mazowiecka oraz budowę autostrady A4 Radymno-Korczowa.
– Decyzja Komisji Europejskiej jest dla nas niezrozumiała – stwierdza Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Tłumaczy, że KE od dwóch lat jest informowana o stanie śledztwa. Audyty i kontrole miały potwierdzić, że system finansowania i realizacji inwestycji drogowych działa sprawnie.
– Mamy w tej sprawie status pokrzywdzonego – podkreśla Lilianna Zając z biura prasowego GDDKiA. I dodaje: – Żadna z inwestycji drogowych obecnie realizowana przez GDDKiA, przy wsparciu środków unijnych, nie jest zagrożona. W tym budowa S17 i obwodnicy Hrubieszowa.
Polska nie straciła zamrożonych przez KE funduszy. Jednak – jak tłumaczy Shirin Wheeler z Komisji Europejskiej – dopóki nieprawidłowości nie zostaną usunięte a system kontroli m. in. na przetargami nie zostanie uszczelniony, nie będzie refundacji wydanych pieniędzy.
– Umówiliśmy się, że po wyjaśnieniu wszystkich wątpliwości przez Polskę, Komisja odblokuje do połowy marca wstrzymane płatności na projekty drogowe – powiedziała wczoraj dziennikarzom wiceminister transportu Patrycja Wolińska-Bartkiewicz.
Reklama













Komentarze