Na murze bloku na LSM, obok imienia i nazwiska policjanta ktoś umieścił hasło "Ty k...o j...a skończysz jak Papała”. Napis pojawił się w nocy z wtorku na środę. Policjant służy w wydziale kryminalnym lubelskiej komendy wojewódzkiej. Brał udział w niedawnym zatrzymaniu grupy podejrzewanej o propagowanie faszyzmu i nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.
– Nie wykluczamy, że te dwie sprawy się łączą – przyznaje Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie. – Prowadzimy już postępowanie. Szukamy sprawcy.
Nie będzie to łatwe, bo miejsca, w którym pojawił się napis nie obejmuje żadna kamera monitoringu. Na obecnym etapie policjanci traktują sprawę jako chuligański wybryk.
Zatrzymanie grupy podejrzanej o antysemickie akcje to efekt pracy specjalnego zespołu policjantów. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, już od 2012 obserwowali oni głównych podejrzanych. Sprawdzali też, co robią w sieci, np. na portalach społecznościowych.
Trzech członków grupy wpadło w ubiegłym tygodniu. Zatrzymano ich na gorącym uczynku, kiedy rozwieszali antysemickie plakaty na przystanku przy ul. Doświadczalnej w Lublinie. Na afiszach widniały hasła: "Syjoniści won z Lublina” i "Nasze ulice! Nasze kamienice!”. Zatrzymani to Bartłomiej K., Łukasz P. i Krzysztof. K. – syn emerytowanego profesora UMCS. Wszyscy to bezrobotni z Lublina – mają od 34 do 35.Po nich wpadł jeszcze m.in. 50-letni Krzysztof K. – pracownik Państwowego Muzeum na Majdanku, a jednocześnie – jak wynika z jego aktywności w sieci – sympatyk Obozu Narodowo Radykalnego. Już dwa lata temu nazwisko Krzysztofa K. pojawiło się w kontekście antysemickich ataków. Grupa hakerska Anonymous włamała się wtedy na nacjonalistyczne strony internetowe. Zdobyła tam listę nazwisk, na której pojawił się właśnie pracownik muzeum. On sam zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego z rasistowską działalnością. W muzeum odpowiadał m.in. za przygotowanie materiałów graficznych do wystaw i wydawnictw, upamiętniających Holocaust. W wolnych chwilach, na służbowym sprzęcie, miał produkować antysemickie plakaty. Biegli ustalili, że wydrukował, co najmniej dwa afisze.
Policjanci wiążą zatrzymaną grupę ze wszystkimi akcjami o rasistowskim charakterze, do których doszło w Lublinie od 2010 roku. Chodzi głównie o rozwieszanie plakatów nawołujących do nienawiści. Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledczym nie udało się jeszcze powiązać konkretnych osób z atakami na mieszkanie Tomasza Pietrasiewicza, dyrektor Ośrodka Brama Grodzka–Teatr NN. Ktoś wrzucił mu przez okno dwie cegły, a na parapecie zostawił atrapę bomby.
Policjant zatrzymywał podejrzanych o rozwieszanie antysemickich plakatów. Kto mu grozi?
Mundurowi szukają autora napisu, który pojawił się ścianie jednego z bloków w Lublinie. Hasło z pogróżkami skierowane było do policjanta, który brał udział w zatrzymaniu grupy podejrzanej o rozwieszanie antysemickich plakatów.
- 01.02.2014 08:00

Reklama













Komentarze