Zdaniem posła Stanisława Żmijana z PO koniecznym rozwiązaniem w tej sytuacji jest powołanie specjalnej komisji ds. monitorowania walki z ASF. Tysiąckilometrowy „płot Jurgiela” – zdaniem parlamentarzysty – stanie się symbolem nieudolności obecnego rządu w zwalczaniu wirusa.
– Mimo krytyki pomysłu przez organizacje rolnicze oraz samych rolników, przedstawiciele rządu konsekwentnie dążą do budowy ogrodzenia – dziwi się parlamentarzysta. – I to w sytuacji, kiedy wielu producentów trzody chlewnej nie otrzymuje należnych odszkodowań i rekompensat. Tymczasem skutki wirusa dla gospodarki narodowej mogą być katastrofalne, bo może dojść do wyłączenia całej polskiej produkcji trzody chlewnej – alarmuje Żmijan.
Dlatego proponuje, aby nie tylko powołać specjalną komisję ds. monitorowania walki z wirusem ASF. – Ważne jest również przygotowanie Narodowego Programu Walki z ASF oraz stworzenie funduszu dla poszkodowanych rolników – dodaje poseł.
Przypomnijmy, że kilka dni temu hodowcy z powiatu bialskiego zawiązali komitet protestacyjny, w którym jest nawet diecezjalny duszpasterz rolników, ks. kan. Stanisław Chodźko.
– Komitet ma tylko jeden postulat: żądamy bezwzględnego wypłacenia odszkodowań wszystkim rolnikom, którzy ponieśli z tytułu ASF jakiekolwiek straty. A potem róbcie, co chcecie. Chcecie stawiać płot, stawiajcie. Tyle że to dwa lata za późno – przestrzegał posłów ks. Chodźko podczas ostatnich obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W powiecie bialskim blisko 1000 gospodarstw złożyło oświadczenia o rezygnacji z hodowli świń. – Po świętach planujemy protesty w naszym regionie. W jakiej formie? Jeszcze nad tym pracujemy – mówi Matusz Jeżewski, hodowca z Witoldowa w gminie Konstantynów.














Komentarze