GKS Bogdanka – Resovia Rzeszów 2:0
GKS Bogdanka w pierwszym sparingu przed własną publicznością ograł Resovię Rzeszów 2:0
- 06.02.2013 18:27

– Weszliśmy w ten mecz trochę rozkojarzeni, a Resovia odważnie zaatakowała i na początku oddaliśmy inicjatywę rywalom.
To było jednak tylko kilkanaście minut, goście nie stworzyli sobie jakichś świetnych okazji, ale my popełniliśmy kilka prostych błędów. Później było już jednak znacznie lepiej. To my dominowaliśmy na boisku – relacjonuje Veljko Nikitović, kapitan klubu z Łęcznej, który dzisiejszym sparingiem powrócił do gry po kontuzji.
Serb doznał urazu kolana pod koniec rundy jesiennej. Szybko przeszedł zabieg i natychmiast rozpoczął rehabilitację.
– Od kilku dni normalnie trenuję z zespołem. Do tego oczywiście siłownia, bo nadal muszę wzmacniać mięsień w nodze. Wiadomo, trochę jeszcze boli, ale tylko tyle, co musi. Grunt, żeby nic więcej się nie stało – dodaje Nikitović.
Środowy sparing przebiegł po myśli \"zielono-czarnych”, którzy szybko doszli do siebie po kiepskim początku. W 14 min strzelili pierwszego gola po celnym uderzeniu Sebastiana Szałachowskiego, a po przerwie na 2:0 podwyższył Tomas Pesir.
– Niby wyniki w sparingach nie są ważne, ale dobrze, że wygraliśmy. W ten sposób buduje się atmosferę. To szczególnie ważne po laniu z Legią. Może teraz trener wreszcie przestanie nas męczyć tym 0:4 – śmieje się \"Velo”.
W meczu z Resovią trener Piotr Rzepka testował tylko jednego zawodnika. To 19-letni Konrad Perzyna ze Znicza Pruszków. Nie zaprezentował się jednak z najlepszej strony i ma niewielkie szanse na angaż w klubie z Łęcznej.
GKS Bogdanka – Resovia Rzeszów 2:0 (1:0)
Bramki: Szałachowski (14), Pesir (47).
GKS: (I połowa): Socha – Stefańczyk, Midzierski, Benkowski, Pielach – Oziemczuk, Nikitović, Tymosiak, Mandrysz, Irie – Szałachowski. (II połowa): Prusak – Łukasiewicz, Kalkowski, Sołdecki, Wojdyga – Perzyna (75 Kusiak), Ricardo, Gamla, Renusz – Kwiatkowski, Pesir.













Komentarze