Reklama
Prąd ze słomy: Budowa coraz bliżej
Lubelskie plany firmy Tergopower nabierają kształtów. Inwestor złożył już wniosek o przyłączenie do sieci ciepłowniczej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, budowa elektrowni na biomasę ruszy w tym roku.
- 12.02.2013 19:09

Nasz lubelski projekt to dopiero początek – zapowiedział we wtorek w Lublinie Jörgen Andersson, prezes Tergopower, były minister energetyki w rządzie Szwecji. – To jedna z największych tego typu inwestycji w tej części Europy. Chcemy zostać w Polsce na dłużej. Rozmawiamy również z innymi miastami. Obecnie koncentrujemy się jednak na inwestycji w Lublinie.
Projekt zakłada budowę elektrociepłowni, zasilanej biomasą. Instalacja ma powstać przy ul. Mełgiewskiej, w pobliżu sklepu Castorama. Koszt inwestycji szacowany jest na 140 mln euro. Instalacja ma być zasilana przede wszystkim słomą.
Będzie produkować głównie energię elektryczną. W najbliższych tygodniach inwestor powinien złożyć wniosek o wydanie warunków przyłączenia do sieci energetycznej. Kończy również prace nad raportem środowiskowym. To niezbędne do realizacji projektu.
– W tej chwili wszystko przebiega zgodnie z planem. Otrzymujemy cenne wsparcie ze strony samorządowców – zapewnia Andersson.
– Najważniejszą sprawą jest dla nas uzyskanie pozwolenia na budowę. Istotny będzie również kształt ustawy o odnawialnych źródłach energii, którą polscy parlamentarzyści mogą przyjąć w czerwcu. W optymistycznej wersji, już pod koniec tego roku zakończylibyśmy formalne przygotowania. Sama budowa elektrowni to kwestia 18 miesięcy.
To oznacza, że już w 2015 roku nowa elektrociepłownia mogłaby rozpocząć działalność. Z deklaracji inwestora wynika, że przy jej obsłudze mogłoby pracować ok. 30 osób. Kilkaset kolejnych znalazłoby zajęcie przy dostarczaniu surowca. W całym regionie ma powstać 7–8 punktów skupu biomasy.
– Zamierzamy współpracować przede wszystkim z polskimi rolnikami – zapowiada Sebastian Soluch, członek Rady Dyrektorów Tergopower. – Pozyskiwanie biomasy zza wschodniej granicy, np. z Ukrainy, byłoby dosyć trudne, choćby ze względu na dzielącą nas granicę i regulacje prawne.
Budowa ekologicznej elektrociepłowni może być doskonałą okazją do zarobku dla rolników. Roczne zapotrzebowanie instalacji na surowiec szacuje się na 270 tys. ton.
Reklama













Komentarze