Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne

Niewiele ponad 34 tys. zł brakuje Ewelinie i Łukaszowi Czerwińskim do zrealizowania marzenia ich życia – kupna małego, ale własnego mieszkania. Para nie może dostać mieszkania komunalnego, bo przekracza próg dochodowy o 56 zł. Niepełnosprawny mężczyzna i jego żona wciąż mają jednak nadzieję, że dzięki pomocy internautów wszystko jest możliwe.
Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne
Żeby pomóc Czerwińskim w zrealizowaniu marzenia, wystarczy wziąć udział w zbiórce na stronie pomagam.pl/32mSzczescia lub wejść na ich stronę internetową miloscbeztabu.pl

Łukasz, lublinianin z urodzenia, ma dziecięce porażenie mózgowe. Porusza się na wózku inwalidzkim, a napisany przez niego na komputerze tekst odczytuje syntezator mowy. Jego żona Ewelina dla miłości porzuciła rodzinny Poznań. Dwa lata temu małżonkowie zamieszkali w wynajętej 32-metrowej kawalerce na lubelskich Bronowicach. Liczyli, że otrzymają lokal komunalny dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

– Okazało się, że moja renta oraz świadczenie z MOPR na opiekę nad osobą niepełnosprawną to za dużo, by takie mieszkanie otrzymać – przyznaje pan Łukasz. – Nasz dochód przewyższył dopuszczalny limit o 56 zł. Wtedy pomyśleliśmy o innym rozwiązaniu. Umowa najmu mieszkania gwarantuje nam jego pierwokup za 138 tys. zł. Postanowiliśmy o to zawalczyć.

Znaczna część tej kwoty już jest. To oszczędności rodziny i gotówka ze ślubnych prezentów. Brakujące 62 tys. zł para postanowiła zebrać w internetowym serwisie pomagam.pl.

– Mamy nadzieję, że dzięki ludziom dobrej woli uda nam się zebrać te pieniądze i wykupić nasze 32 metry kwadratowe szczęścia – mówi pani Ewelina. – Na razie dzięki pomocy wielu życzliwych ludzi zebraliśmy 44 proc. potrzebnej kwoty. Niektórzy wpłacali spore sumy, inni – niewielkie. Ale za wszystkie jesteśmy tak samo, ogromnie wdzięczni. Nieważne, ile się ma pieniędzy. Ważne, że chce się pomóc drugiemu człowiekowi. Dlatego nie tracimy nadziei i wierzymy, że kupimy upragnione mieszkanie.

Do tego, by tak się stało, brakuje ponad 34 tys. zł, a czasu jest coraz mniej, bo zbiórka potrwa tylko do końca miesiąca.
– Potrzebujemy własnego mieszkania, bo bardzo pragniemy powiększyć rodzinę, a do tego potrzebujemy czuć stabilizację: zwłaszcza w naszej sytuacji – przyznaje Łukasz. – Nie możemy pozwolić sobie na chwile niepewności przy planowaniu potomstwa. Własne mieszkanie pozwoli mieć te podstawy: na pewno odejdą koszty najmu, a to już jest naprawdę dużo dla nas. Własne M to poczucie bezpieczeństwa.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama