Sprawę nagłośnił sam przedsiębiorca, Rafał Wołowczyk. Wystąpił dzisiaj na konferencji prasowej zwołanej przez miejskiego radnego Piotra Bresia (PiS), który zaprosił dziennikarzy przed prokuraturę przy Okopowej.
– Jestem pewien, że na podstawie złożonej dokumentacji oraz materiałów dowodowych prokuratura zdecyduje się wszcząć postępowanie – twierdzi Wołowczyk, który od pięciu lat wynajmuje lokal w Centrum Kultury. Prowadzi tam działalność gastronomiczną pod szyldem „Szklarnia”.
Niedawno Centrum Kultury wypowiedziało mu umowę najmu.
Wołowczyk, choć pytaliśmy kilkakrotnie, nie chce zdradzać powodów podanych przez CK w wypowiedzeniu. Sugeruje za to, że decyzja zapadła pod wpływem Ratusza.
– Jest wysoce prawdopodobne, że jeden z wiceprezydentów nadużył swojej władzy celem wymuszenia decyzji – dodaje przedsiębiorca.
Naciskany przez dziennikarzy mówi, że chodzi o zastępcę prezydenta ds. kultury i sportu. To stanowisko zajmuje Krzysztof Komorski, który jest na urlopie i jest nieuchwytny. Rzeczniczka Ratusza tłumaczy natomiast, że najem lokalu w CK jest sprawą „między CK a najemcą”.
– Fakt, że przedsiębiorca dostał wypowiedzenie, nie wynika z żadnych nacisków – zapewnia dziennikarzy Aleksander Szpecht, dyrektor Centrum Kultury.
Mówi, że pięcioletnia współpraca początkowo układała się dobrze, ale przedsiębiorca zalega z czynszem, a od pewnego czasu pracownicy CK organizujący różne wydarzenia skarżą się na prowadzącego „Szklarnię”.
– Przychodzili i mówili, że z nim się nie da współpracować – twierdzi Szpecht. – Sytuacja, która przelała czarę naszej goryczy wobec pana Wołowczyka to impreza, która powinna trwać maksymalnie do godziny drugiej, a trwała do siódmej rano, ktoś tam wybił szyby, były jakieś interwencje policji. W ogóle nas tego typu kawiarnia, która nie jest w stanie się dostosować do naszego profilu, nie interesuje.
Dyrektor CK przyznaje, że „pod wpływem” emocji wręczył przedsiębiorcy wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym, a potem zmienił je na trzymiesięczne, w efekcie gastronom może tu pozostać do jesieni.
– Do końca października – precyzuje Szpecht i zapowiada, że nowego gospodarza kawiarni wybierze w przetargu. – Za tydzień, dwa, ogłosimy, że szukamy operatora do kawiarni „Szklarnia”, do wirydarza, do Mostu Kultury i okazjonalnie do naszej piwnicy.

Komentarze