Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rządził miastem 16 lat, potem przegrał wybory. Teraz chce wrócić. Co obiecuje?

Pozytywny klimat dla rozwoju przedsiębiorczości i tworzenie wspólnoty mieszkańców. To filary programu wyborczego Andrzeja Czapskiego, kandydata na prezydenta Białej Podlaskiej. Wcześniej rządził miastem przez 16 lat, ale ostatnie wybory przegrał
Rządził miastem 16 lat, potem przegrał wybory. Teraz chce wrócić. Co obiecuje?
Czapski rządził miastem nieprzerwanie przez 16 lat aż do wyborów w 2014 roku. Wówczas pokonał go Dariusz Stefaniuk z PiS który w drugiej turze zdobył 58,11 proc. głosów wyborców, a Czapski (kandydował z komitetu AS-Nasze Miasto Wspólne Dobro) uzyskał 41,89 proc. poparcia.

Autor: Ewelina Burda

– Sytuacja w mieście jest nienormalna. Nie ma pluralizmu politycznego, nie można działać wbrew włodarzowi. Chcemy zmienić styl rządzenia – mówi Andrzej Czapski, który kandydat KWW Radzyńskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych.

W nadchodzących wyborach Czapski stawia na rozwój przedsiębiorczości, budowanie wspólnoty, edukację, wysoką jakość życia.
– Trzeba stworzyć bialską strefę ekonomiczną, określić miejskie preferencje. Chodzi na przykład o bardziej uprzywilejowany dostęp do gruntów dla pewnych inwestycji – tłumaczy kandydat. I dodaje, że miasto powinno też być gwarantem infrastruktury towarzyszącej. – Do tego elastyczna polityka podatkowa. Dobrze byłoby to zróżnicować, tak aby lokale w centrum miasta miały inny podatek od nieruchomości niż np. hale fabryczne na obrzeżach – zaznacza.

Czapski zwraca też uwagę na potrzebę budowy wspólnoty mieszkańców. – Nie widzę powodu aby unikać dyskusji z mieszkańcami. Warto też przeprowadzać referenda w ważnych sprawach – podkreśla były prezydent.

Jego zdaniem należy pochylić się na osobami, które wymagają szczególnej opieki. – Uważam, że powinien powstać dom dla osób w podeszłym wieku, być może w partnerstwie publiczno-prywatnym finansowanie przez NFZ. Do tego bony rehabilitacyjne dla osób starszych.

– W ciągu dwóch lat inwestycje podrożały o 70 proc., więc jaki jest sens oszczędzania? – zastanawia się Czapski. – Nie zatrzymamy ludzi koncertami czy fajerwerkami, które dają igrzyska, a nie chleb. To inwestycje zatrzymają tu ludzi. Gdy będą żłobki, przedszkola, szkoły. Te elementy które pozwalają godnie żyć – podkreśla. W jego ocenie należałoby zapytać w referendum czy mieszkańcy chcą przebudowy stadionu za kilkadziesiąt milionów złotych.

W jego programie znalazła też edukacja.

– Dlaczego przy niżu demograficznym nie zmniejszać liczby uczniów klasach do 20.? To pozwoli utrzymać zatrudnienie i wpłynie na jakość kształcenia – zauważa Czapski. Poza tym, kandydat widzi potrzebę dostosowania profili w szkołach średnich do zapotrzebowania bialskiego rynku. – W sferze budowlanej na przykład brakuje fachowców.

Oprócz tego, były prezydent wprowadziłby bezpłatne przewozy komunikacją miejską. Jego zdaniem miasto powinno też być bardziej otwarte na Białorusinów. – Przywróćmy Białej normalność, nie polityczność – podsumowuje.

Pierwotnie Czapski miał kandydować o najwyższy urząd w mieście z listy Kukiz'15. – Nastąpiła nielojalność ze strony organizatorów tej listy. Groziło to niezarejestrowaniem – tłumaczył swój start z radzyńskiego komitetu.

Tymczasem, Sławomir Suszczyński pełnomocnik Kukiz'15 zawiadomił prokuraturę, bo jego zdaniem doszło do zawłaszczenia dokumentów wyborczych, przez co uniemożliwiono im start w wyborach. Chodzi o listy poparcia i dokumenty potrzebne do rejestracji kandydatów.

W Białej Podlaskiej o fotel prezydenta walczą jeszcze obecny prezydent Dariusz Stefaniuk (PiS), były wiceprezydent Michał Litwiniuk (Koalicja Obywatelska) oraz Bogusław Broniewicz (Biała Samorządowa).

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama