Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Open City 2018. Nie rozumiesz? Idź na spacer

Człowiek stojący na gzymsie, taśma opasująca budynek Ratusza i pobliskiego kościoła, płomienie buchające z okien kamienicy. Okazja, by dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi w środę i sobotę.
Open City 2018. Nie rozumiesz? Idź na spacer
Instalacja Jarosława Koziary

Autor: Open City

26 września o godz. 13  i 29 września o godz. 11 kuratorzy tegorocznej edycji Festiwalu Otwarte Miasto (Mirosław Haponiuk i Anna Nawrot) zapraszają na spacery. Zbiórka przy wejściu do Zamku Lubelskiego (Zamkowa 9).

– Open City to największy w Polsce festiwal sztuki w przestrzeni publicznej. A także najstarszy – podkreśla dyrektor Ośrodka Inicjatyw Twórczych „Rozdroża”, organizator wydarzenia.

W plebiscycie czytelników O.pl Polski Portal Kultury Open City został Wydarzeniem Roku 2017.

– Lublin jest do takich rzeczy przyzwyczajony. Już w latach 70. Tomek Kawiak bandażował drzewa. I PRL to wytrzymał – przekonuje Haponiuk. I przyznaje: – Ale ludzie mają prawo nie rozumieć sztuki współczesnmej. Dlatego będziemy cierpliwie tłumaczyć.

W tym roku organizatorzy festiwalu muszą tłumaczyć „co artysta miał na myśli” wyjątkowo często. Także na komisariacie, gdzie pierwszą noc spędziła jedna z instalacji. Noc przed wernisażem człowiek stojący na gzymsie kamienicy przy ul. Kołłątaja postawił na nogi strażaków, policjantów i pogotowie. Realistyczna rzeźba autorstwa Moniki i Tomka Bielaków zanim wróciła na gzyms zapewniła festiwalowi ogólnopolski rozgłos. O Open City nie pisały już tylko kulturalne portale, jak O.pl, ale nawet tabloidy.

Wszystkich instalacji jest w tym roku dwanaście. W każdym przypadku to przypisana do konkretnego miejsca artystyczna interpretacja słowa „wzajemność”.

– Wzajemność to słowo klucz określające wszelkie międzyludzkie relacje. Empatia, solidarność, altruizm, wspólnota. Ale też zemsta, nienawiść, zdrada – mówi Anna Nawrot. A tekście kuratorskim zapowiada „opowieści o trudnej wzajemności, o współzależnościach „swoich” i „obcych”, „tubylców” i „turystów”, „przyjezdnych” i „zakorzenionych”.

W tym roku większość prac zrobili artyści związani z Lublinem. Zgodnie z kuratorskim założeniem, obok intencji artystycznych, miały pojawić się akcenty lokalnego patriotyzmu i wschodnich resentymentów. Czy tak jest rzeczywiście, warto przekonać się samemu. Mapa lokalizacji i opis wszystkich prac na http://opencity.pl/. Można też wybrać się na spacer kuratorski i poznać artystyczne wizje od środka. 

Instalacje Open City 2018 zostaną przestrzeni miejskiej do 5 października. Chyba, że sami artyści (i właściciel terenu) zdecydują inaczej.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama