Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krężnica Jara: Zablokowali drogę, bo chcą remontu. \"Będą kolejne protesty!\"

Mają dość czekania na remont drogi i postanowili głośno protestować. We wtorek kilkudziesięciu mieszkańców podlubelskiej Krężnicy Jarej blokowało przejazd drogą przez ich miejscowość.
Krężnica Jara: Zablokowali drogę, bo chcą remontu. \"Będą kolejne protesty!\"
- Lepiej już by było gdyby zaorać tą drogę. Ludzie są bardzo zdeterminowani, dlatego przyszli tutaj
– Kierownicy jadący np. z Kraśnika skracają sobie drogę do Lublina. Między godz. 7 a 9 jest bardzo duży ruch – tłumaczy Marzena Borowska, mieszkanka Krężnicy Jarej, która brała udział we proteście. – Jest niebezpiecznie. Odwożę dzieci do szkoły, boję się o ich życie. Sama byłam świadkiem kilku wypadków m.in. z udziałem pieszej, motocyklisty i rowerzysty. – Już lepiej byłoby gdyby tą drogę zaorali – wtóruje Zbigniew Baran, sołtys Krężnicy Jarej. – Ludzie są bardzo zdeterminowani, dlatego przyszli tutaj. W tę drogę nikt nie inwestował od 50 lat. Nie ma chodnika, nie ma poboczy, nawierzchnia jest pełna dziur. Ludzie urywają sobie koła jadąc tędy. Dlatego jestem tutaj i popieram ten protest – dodaje. – Teraz to są komfortowe warunki, bo nie pada – ironizuje Stefan Odój, kolejny z protestujących mieszkańców. – Nie raz idąc na przystanek autobusowy ochlapał mnie samochód, bo kierowcy jeżdżą szybko – dodaje pani Danuta, kolejna z mieszkanek Krężnicy Jarej. – Nie wspomnę już jak się po takim \"spacerze” wygląda. – Żeby w ogóle gdziekolwiek dojść brnie się w błocie – ubolewa pani Anna, kolejna z protestujących osób. Mieszkańcy podkreślają, że o remont drogi i budowę chodnika zabiegają od lat. – To nie jest tak, że nagle urwaliśmy się z choinki, remontu domagamy się od lat – stwierdza Jacek Łabiga, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Drogi, który na wczorajszy proteście przyniósł segregator z dokumentami i pismami do różnych urzędów. – W ub. roku złożyliśmy też skargę do wojewody. Mieszkańcy zapowiadają, że jeśli nie będzie reakcji urzędników to będą kolejne protesty. Władze powiatu lubelskiego zapewniają, że jeszcze w tym roku chcą zbudować chodnik i wykonać ok. pół km odcinek drogi. – Protestować nie ma sensu – zaznacza Paweł Pikula, starosta lubelski. – Pod koniec marca lub na początku kwietnia chcemy spotkać się z mieszkańcami, jak będziemy mieć gotową dokumentację techniczną. Chcemy skonsultować z nimi przebieg chodnika. Gruntowny remont drogi jest możliwy najwcześniej w 2015 r.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama