Marzena Karpińska, zawodniczka Znicza Biłgoraj szuka nowego klubu. Wielokrotna mistrzyni i rekordzistka Polski w kategorii 48 kg zdecydowała się na ten krok po rozmowie ze Zdzisławem Żołopą, prezesem Znicza.
(grom)
06.02.2014 16:30
- Wieści nie są pomyślne. Znicz może mi zaoferować tylko nieco ponad tysiąc złotych miesięcznie, w tym prawie 900 zł z Urzędu Marszałkowskiego - mówi Marzena Karpińska.
- To nie są duże pieniądze. Tym bardziej, że reprezentuję nasz region w Polsce i na świecie.
Mistrzyni, po 10 latach startów, oczekuje większych zarobków. - Nie wyobrażam sobie dalszej współpracy na zaproponowanych mi warunkach - mówi sztangistka.
W Biłgoraju doceniono Karpińską, na miarę możliwości.
- Za zdobycie mistrzostwa Europy w 2012 roku otrzymałam stypendium 5 tys. złotych brutto z Urzędu Miasta, czyli około 330 zł na rękę miesięcznie. Dostałam także jednorazową nagrodę w kwocie 5 tys. netto ze starostwa oraz 7 tys. netto od miasta. Ale takie nagrody medaliści otrzymują wszędzie - dodaje zawodniczka.
- Nikogo nie będziemy trzymać w klubie na siłę, także Marzeny Karpińskiej - mówi prezes Zdzisław Żołopa.
- Pewnych kwot finansowych nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Nie będziemy się też zadłużać, aby sprostać żądaniom zawodniczki.
Okienko transferowe jest otwarte do końca marca. W tym miesiącu odbędzie się klubowy Puchar Polski kobiet, a w kwietniu mistrzostwa Europy w Izraelu. - Oczekujemy od Marzeny jasnej deklaracji: albo odchodzi, albo zostaje z nami i decyduje się na przygotowania w Zniczu aż do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, w 2016 roku. Wtedy postaramy się zabezpieczyć finansowo okres przygotowania do olimpiady - zapewnia prezes.
- Jeżeli zdecyduje się na zmianę barw klubowych, to nie będziemy sprawiać jej kłopotów. Będziemy dążyć do porozumienia w sprawie odstępnego.
Zainteresowane pozyskaniem Karpińskiej są Śląsk Wrocław i Tytan Oława. - W pierwszym, klubie wojskowym, proponują mi 3100 na rękę z racji stopnia wojskowego, który bym otrzymała, a także stypendia z urzędu marszałkowskiego, miasta i klubu - mówi Karpińska.
- Propozycja Tytana to około 2500 netto na miesiąc. Z tego, co wiem władze Śląska poważnie są zainteresowane moją osobą.
Komentarze