Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Orlęta Spomlek - Wiślanie 2:1. Nerwowa końcówka i pierwszy komplet

W środę pierwszy punkt, a w sobotę pierwsze zwycięstwo. Wreszcie po siedmiu kolejkach w Radzyniu Podlaskim były powody do radości. Orlęta pokonały Wiślan Jaśkowice 2:1, chociaż w końcówce podopieczni Rafała Borysiuka musieli drżeć o wynik
Orlęta Spomlek - Wiślanie 2:1. Nerwowa końcówka i pierwszy komplet

Autor: STALKRASNIK.PL

Od pierwszego gwizdka biało-zieloni ruszyli do ataku. Gra często toczyła się na połowie gości. W 17 minucie to Wiślanie mogli jednak objąć prowadzenie. Piotr Morawski strzelał z rzutu wolnego, a Robert Nowacki obił piłkę zmierzającą w okienko swojej bramki.

Po pół godzinie gry znowu w szesnastce gospodarzy robiło się gorąco. Dwie dobre interwencje zaliczył jednak Karol Rycaj. Najpierw przerwał kontrę przyjezdnych, a później zablokował uderzenie Bartosza Czarneckiego. Niedługo później gra przeniosła się pod drugie pole karne. Damian Gałązka dośrodkował w szesnastkę, a akcję celnym strzałem do siatki zakończył Maciej Wojczuk. W końcówce pierwszej odsłony to miejscowi byli bliżej drugiego trafienia niż Wiślanie wyrównania. Gałązka strzelił jednak tuż obok słupka i na przerwę piłkarze z Radzynia Podlaskiego schodzili z jedną bramką zaliczki.

Szybko po zmianie stron Orlęta przed stratą gola uratował Radosław Kursa, który wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Później z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Nowacki. Goście naciskali, naciskali i w 68 minucie mieli doskonałą okazję na wyrównanie. Krzysztof Stężała wygrał jednak pojedynek z Czarneckim. W 77 minucie gospodarze mogli odetchnąć. Gałązka dośrodkował z rzutu rożnego, a na długim słupku świetnie znalazł się Kursa i strzałem głową podwyższył na 2:0.

Ten wynik wcale nie zniechęcił jednak zespołu z Jaśkowic. Po chwili Maciej Wcisło był bliski zaliczenia kontaktowego trafienia. Minęło kilkadziesiąt sekund, a po drugiej stronie boiska trzeciego gola mógł zdobyć Wojczuk, ale w sytuacji sam na sam nie potrafił umieścić piłki w siatce. Futbolówka spadła jeszcze pod nogi Karola Turka jednak jego próba została zablokowana.

To wcale nie był koniec emocji. W 87 minucie Wcisło miał sporo czasu, żeby z 10 metrów przymierzyć do siatki. I zrobiło się nerwowo. Sędzia do regulaminowego czasu gry doliczył aż osiem minut. Gospodarze przeżywali ciężkie chwile, nie mogli nawet wyjść z własnej połowy, a rywale posyłali w pole karne sporo wrzutek. Biało-zieloni przetrwali jednak oblężenie i dowieźli korzystny wynik do końca meczu.

Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski – Wiślanie Jaśkowice 2:1 (1:0)

Bramki: Wojczuk (34), Kursa (77) – Wcisło (87).

Orlęta: Nowacki (51 Stężała) – Kiczuk, Zarzecki, Kursa, Ciborowski (28 Rycaj), Gałązka (86 Zaręba), Kot, Korolczuk, Ilczuk (80 Panufnik), Kalita (66 Kalita), Wojczuk.

Wiślanie: Ropek – Żaba (89 Domaradzki), Galos, Arkhipau, Krasuski (73 Wcisło), M. Morawski (83 Ślęczka), Ochman, Czarnecki, P. Morawski, Lampart (73 Kuliszewski), Szewczyk.

Żółte kartki: P. Morawski, Ślęczka, Ochman, Kuliszewski (Wiślanie).

Sędziował: Przemysław Białacki (Kielce).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama