Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): Po rzucie karnym dla Śląska już nas nie było

W piątkowy wieczór w Łęcznej niespodzianki nie było. Górnik nie miał zbyt wiele do powiedzenia w starciu ze Śląskiem Wrocław, z którym przegrał aż 0:4. Jak spotkanie podsumowali trenerzy obu ekip?
Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): Po rzucie karnym dla Śląska już nas nie było

Autor: DW

Ante Simundza, trener Śląska

 – Uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Od pierwszej minuty okazywaliśmy szacunek do meczu, przeciwnika, ale też wobec samych siebie. Byliśmy na odpowiednim poziomie i było to widać. Strzeliliśmy cztery gole, a rywal nie był w optymalnej dyspozycji. Mówiłem już wielokrotnie, że zmienianie celów w trakcie sezonu nie jest dobre. Naszym celem było zajęcie miejsca w pierwszej szóstce i to już mamy, ale im wyżej będziemy, tym rzecz jasna lepiej dla nas. Graliśmy już wiele dobrych meczów, więc nie chcę mówić, czy ten był najlepszy. Był po prostu jednym z tych naprawdę dobrych.

Jurij Szatałow, trener Górnika

– Trudno skomentować taki mecz, ponieważ nadal pojawiają się emocje. Przez 32 minuty graliśmy tak, jak chcieliśmy grać. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale po rzucie karnym dla Śląska już nas nie było. Dla mnie to jest bardzo dziwna sprawa, ponieważ zespół nie może zachować się w taki sposób. Czeka nas ciężka i trudna rozmowa.

 – Duży wpływ na to spotkanie miało to, że straciliśmy drugiego gola „do szatni”. Później nasza gra kompletnie się załamała. Nie mogliśmy zbliżyć się do bramki przeciwnika i stworzyć sobie żadnej okazji. Przed nami kolejny tydzień, podczas którego będziemy przygotowywać się do kolejnego meczu. Na pewno nie odpuścimy i będziemy walczyć dalej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama