W poprzedniej kolejce Graf rozgromił u siebie Huragan Hrubieszów i do Tarnogrodu jechał po drugą wygraną z rzędu. Z kolei Olimpakos po zeszłotygodniowej domowej porażce na swoim stadionie z Pogonią 96 Łaszczówka chciał powalczyć z wiceliderem choćby o jeden punkt.
W Tarnogrodzie nie doszło jednak do niespodzianki. Już w dziewiątej minucie wynik spotkania otworzył Mykola Dzhus. Ten sam zawodnik wpisał się na listę strzelców także w 35 minucie i do przerwy goście mieli dwa gole zapasu.
Po zmianie stron na boisku pojawił się wracający po kontuzji najlepszy strzelec Grafa Marquinhos, ale najlepszym zawodnikiem tego spotkania pozostał Dzhus, który w 57 minucie skompletował hattricka i ustalił wynik meczu.
– Jestem zadowolony z wyniku, ale z samej gry już nie do końca – mówi Bogdan Bławackij, trener Grafa. – Mieliśmy w tym spotkaniu bardzo dużo sytuacji, a strzeliliśmy mało goli. Musimy nad tym pracować, bo inne zespoły z czołówki czyli Gryf Gmina Zamość, BKS Bodaczów i przede wszystkim Victoria Łukowa mają strzelonych więcej bramek od nas. Za duży plus uznajemy to, że w meczu przeciwko Olimpiakosowi nie straciliśmy bramki. Mamy na koncie już 53 punkty i jest to najlepszy wynik Grafa w jego historii. Przed sezonem celowaliśmy w 60 „oczek”. Zostało siedem kolejek i postaramy się ten wynik osiągnąć, a nawet przebić. Stąpamy jednak twardo po ziemi, bo czeka nas jeszcze sporo bardzo wymagających meczów – dodaje trener wicelidera.
Graf odniósł drugie zwycięstwo z rzędu. Poza wynikiem kibiców cieszy też fakt, że do formy powoli wraca najlepszy strzelec zespołu i całej ligi – Marquinhos.
– To bardzo mocne ogniwo naszej drużyny. Ma jednak za sobą dość poważną kontuzję i ostrożnie wprowadzamy go do gry. W Tarnogrodzie miał swoje szanse na strzelenie gola, ale brakowało mu jeszcze nieco precyzji – tłumaczy Bławackij.
W następnej kolejce Graf zagra u siebie ze zmierzającym do klasy A Roztoczem Szczebrzeszyn. Każdy inny wynik niż wygrana wicelidera tabeli trzeba będzie uznać za ogromną sensację.
Olimpiakos Tarnogród – Graf Chodywańce 0:3 (0:2)
Bramki: Dzhus (9, 35, 56).
Olimpiakos: Szponar – Bodek, Derylak, Dziura (73 Niedzielski), Gancarz, Hyz (65 Kolbuch), Klecha, Kuszka (22 Grabowski), Psiuk, B. Szymanik (76 M. Szymanik), K. Świtała.
Graf: Waśkiewicz – Smoliński, Dzhus (57 Tyrka), Ligęza, Murjas (46 Marquinhos), Surmacz, Korzeniewski (67 Frykowski), Krosman, Ciećko, Żurawski (72 Perec), Bartecki.
Sędziował: Kluk.














Komentarze