Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Sandomierz - Stal Kraśnik 3:1. Odmłodzenie składu nie wyszło na dobre

Stal Kraśnik bardzo dobrze rozpoczęła mecz w Sandomierzu. Nie udokumentowała jednak swojej przewagi ani jednym golem. A po zmianie stron lepiej prezentowała się już Wisła, która ostatecznie wygrała 3:1. Dla gości była do pierwsza porażka w tym roku
Wisła Sandomierz - Stal Kraśnik 3:1. Odmłodzenie składu nie wyszło na dobre

Autor: STALKRASNIK.PL

Pierwsze pół godziny to dominacja piłkarzy Jarosława Pacholarza. Można było się dziwić, że przyjezdnym idzie tak dobrze, bo w podstawowym składzie pojawiło się aż sześciu młodzieżowców. W tym bramkarz z 2001 rocznika Mikołaj Śmieszek. A na boisku zabrakło: Sebastiana Ciołka, Daniela Szewca, czy Rafała Króla. Na listę strzelców powinien się wpisać zwłaszcza Kacper Nastałek, ale 19-latek zmarnował dwie okazje. Pudłowali także: Bartłomiej Koneczny i Kamil Król.

W ostatnich fragmentach pierwszej odsłony coraz odważniej poczynali sobie gospodarze. Tak samo było na początku drugiej odsłony. Między 52, a 62 minutą dwa gole zdobył były zawodnik Górnika Łęczna Kamil Bętkowski. W obu przypadkach dużo lepiej powinna się zachować defensywa niebiesko-żółtych. Bętkowski najpierw zaskoczył bramkarza Stali strzałem w krótki róg. A niedługo później „wjechał” w pole karne, jak w masło i bez problemów podwyższył na 2:0.

W 79 minucie było jasne, że nowy trener Wisły Rafał Wójcik zaliczy zwycięski debiut. Kacper Piechniak wykończył akcję Jarosława Piątkowskiego. 120 sekund później odpowiedział Filip Drozd. Bramkarz miejscowych próbował się kiwać z zawodnikiem kraśniczan i wszystko skończyło się przechwytem tego drugiego i honorowym trafieniem.

– Odmłodzenie składu nie wyszło nam na dobre – mówi Jarosław Pacholarz, trener Stali. – Szkoda tego meczu, bo przez 30 minut naprawdę wyglądaliśmy bardzo dobrze, a gospodarze nie mogli nawet oddać strzału na naszą bramkę. Niestety, kolejne 60 minut było już dużo słabsze w naszym wykonaniu. Młodzież ma jednak to do siebie, że jest chimeryczna. I tak było w Sandomierzu. Wiadomo też, że mamy różne priorytety. Pierwszym było utrzymanie, a drugim Pro Junior System. Zależy nam na tym, żeby pozostać w czołówce tej klasyfikacji. Sporo rywali stawia na młodzież i sami też musimy ryzykować – dodaje szkoleniowiec, dla którego był to powrót do miasta, w którym spędził sporo czasu. – Grałem parę lat w Wiśle, byłem też trenerem tego zespołu, dlatego miło było tu wrócić. Szkoda tylko, że tak zakończyło się spotkanie. Byliśmy niepokonani i mogliśmy to podtrzymać – zapewnia opiekun ekipy z Kraśnika.

Już w środę niebiesko-żółci zagrają na Arenie Lublin z Motorem (godz. 19).

Wisła Sandomierz – Stal Kraśnik 3:1 (0:0)

Bramki: Bętkowski (52, 62), Piechniak (79) – Drozd (81).

Wisła: Wierzgacz – Sornat, Konefał, Kolbusz, Bażant, Piątkowski (90 Sus), Sudy, Siedlecki, Nogaj (71 Danieluk), Bętkowski (74 Pasternak), Piechniak (82 Poński).

Stal: Śmieszek – Gajewski (89 Wójtowicz), Pietroń, Mazurek, Kudriawcew (80 Lucyk), Skrzyński, Koneczny (70 Wawryszczuk), Partyka, Drozd, Nastałek (55 Welman), K. Król (80 Kisiel).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama