Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strach przed powodzią w woj. lubelskim. "Wisła zalała mi część gospodarstwa"

– Ten strach przed wysoką wodą można porównać tylko do lęku przed śmiercią – mówi Irena Czuja z miejscowości Opoczka Mała w gminie Annopol. Wezbrana Wisła zalała część jej gospodarstwa. W poniedziałek rzeka w Puławach osiągnęła stan 6,5 metra, ale poziom powoli się stabilizuje
Strach przed powodzią w woj. lubelskim. "Wisła zalała mi część gospodarstwa"
– W ogródku kwiaty miałam, warzywa posiane. Teraz nie ma nic – ubolewa pani Irena

Fala wezbraniowa dotarła do Puław. W poniedziałek po południu stan Wisły wzrósł tam do 6,5 metra. Woda zalała niemal cały bulwar przy ul. 6 Sierpnia i Dęblińskiej. Na marinie ustawiono zapory. Dobra wiadomość jest taka, że wały jeszcze nie przeciekają.

– Wystąpiło jedynie zalanie znacznej części terenu w północnej części miasta za osadnikiem Zakładów Azotowych, w stronę Wólki Gołębskiej. To w większości zadrzewienia i nieużytki. Nie ma zagrożenia dla infrastruktury miasta, ani dla bezpieczeństwa mieszkańców – uspokaja prezydent miasta Paweł Maj.

Rzeka przestała już przybierać. Na południe od Puław poziom wody opada. W Annopolu Wisła traci ok. 4 cm na godzinę, ale nadal znacznie przekracza poziom alarmowy.

– Ten strach przed wysoką wodą to można porównać tylko do lęku przed śmiercią – mówi Irena Czuja z miejscowości Opoczka Mała. Jej gospodarstwo znajduje się w sąsiedztwie mostu na Wiśle w Annopolu. – Pamiętam jak 10 lat temu się zaczęło. Woda momentalnie była w domu. Mąż krzyczał do nas, żebyśmy uciekały.

– W niedzielę woda podchodziła do furtki, jak była ostatnia powódź to sięgała aż do drogi – opowiada Krystyna Plewa z Otoczki Małej.

– Najgorszej już chyba minęło – dodaje Grażyna Bańcer z Annopola, która w poniedziałek przyszła sprawdzić, jak wygląda sytuacja u sąsiadów, których gospodarstwa znajdują się w pobliżu Wisły. – My mamy dom dalej, ale tutaj mieszkają nasi znajomi. Każdy się boi.

– Ile ja się modliłam i prosiłam Boga, żeby woda tylko do domu nie weszła – przyznaje pani Irena. – I nie weszła.

Jej dom nie został zalany. – Zalany mam cały ogródek. Ogórki, pomidorki, marchew, sałata... wszystko pod wodą. W radiu ostrzegali, żeby teraz nic z grządek nie ruszać.

Teraz na nadejście fali przygotowuje się powiat rycki. Wisła w Dęblinie ma już ok. 5,5 metra, a jej poziom stale rośnie. W obu samorządach wojewoda ogłosił alarm przeciwpowodziowy. Obowiązuje on również w powiecie kraśnickim, opolskim, puławskim i ryckim; w gminach: Annopol, Łaziska, Wilków, Kazimierz Dolny, Janowiec, Puławy i Stężyca, a także w Józefowie nad Wisłą i mieście Puławy.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama