Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzikie zwierzęta zostawmy na łące

Ludzie sądzą, że urodzone tej wiosny zwierzęta nie przeżyją chłodów, więc wyłapują je i odnoszą do klinik weterynaryjnych i organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. W ubiegłym tygodniu do Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt trafiły małe kaczki.
Dzikie zwierzęta zostawmy na łące
Kaczki, które odebrano matce (Fundacja LSOZ)
– Potem okazało się, że w miejscu, z którego zostały zabrane, szukała ich matka – mówi Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z fundacji. Nieco później pojawiły się też młode wiewiórki. Pojawiają się już także telefony od osób, które pytają, co zrobić z napotkanymi jeżami. Natomiast w poprzednich latach do fundacji trafiały też m.in. młode zające, bociany i sarny. Wiele osób zabiera zwierzęta tylko dlatego, że w pobliżu nie widać dorosłych osobników. – Zdarza się, że matka odchodzi od młodych, żeby nie wabić do nich drapieżników i po pewnym czasie wraca. To naturalne – przypomina Lipianin-Białogrzywy. – Dlatego nie powinno się zabierać młodych zwierząt, jeśli nie widać wyraźnie, że są chore. To dla nich duży stres. Niektóre młode bardzo trudno jest potem sztucznie wykarmić. Należy też pomyśleć o własnym bezpieczeństwie. – Jeśli dzikie zwierze pozwala do siebie podejść, to może oznaczać, że jest chore – ostrzega Lipianin-Białogrzywy. – Niektóre choroby zagrażają ludziom, ale nawet zwykłe ugryzienie wiewiórki bywa bardzo nieprzyjemne. Zawsze, kiedy widzimy chore zwierze lub młode, którym chcemy pomóc, powinniśmy skontaktować się ze Strażą Miejską albo z organizacjami prozwierzęcymi. Warto również pamiętać, że prywatne osoby nie mogą trzymać w domu dzikich zwierząt. Żeby im pomagać, trzeba założyć np. ośrodek rehabilitacji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama