Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Profesor zawieszony w obowiązkach na uczelni. Grozi mu do 10 lat więzienia

Piotr K., który od ponad 10 lat kierował Katedrą i Zakładem Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, został zawieszony we wszystkich czynnościach nauczyciela akademickiego. Ciążą na nim prokuratorskie zarzuty dotyczące wyłudzenia.
Profesor zawieszony w obowiązkach na uczelni. Grozi mu do 10 lat więzienia
Uniwersytet Medyczny

 - Dotyczy to zarówno kierowania katedrą, jak również wykonywania obowiązków nauczyciela akademickiego, nie prowadził zajęć dydaktycznych w tym roku akademickim – informuje Włodzimierz Matysiak, rzecznik Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i dodaje: Ewentualne wszczęcie postępowania dyscyplinarnego mogłoby nastąpić po zakończeniu postępowania prokuratorskiego w tej sprawie, bo uczelnia nie ma dostępu do materiału dowodowego i na tym etapie nie ma możliwości przesłuchiwania świadków.

Profesor będzie zawieszony do czasu wyjaśnienia sprawy. Pełniącym obowiązki kierownika jest obecnie dr n. med. Marzena Furtak-Niczyporuk.

Piotr K. to jeden z głównych bohaterów śledztwa, prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie. Wraz ze wspólnikiem miał wyłudzić ponad pół miliona złotych dotacji na start-up z branży kosmetycznej. – Firma niczego nie wyprodukowała, a podejrzani przejęli pieniądze – dowodzą śledczy.

Do wyłudzenia blisko 600 tys. zł miało dojść przed czterema laty. Piotr K. oraz Grzegorz W. działali w Centrum Innowacji i Transferu Technologii. Pierwszy z panów zasiadł w radzie inwestycyjnej, a drugi był prezesem. Z ustaleń prokuratury wynika, że obaj namówili kolejną osobę do kupna udziałów w nieaktywnej spółce. Ta wystąpiła później o dotację z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Firma miała produkować innowacyjny preparat o działaniu antycellulitowym. Na realizację pomysłu PARP przyznała 599 tys. zł.

Według prokuratury, prezes spółki na polecenie Piotra K. wypłacił w gotówce 580 tys. zł., z czego przekazał mu 520 tys. zł, a resztę przeznaczył dla siebie. Spółka nigdy nie rozpoczęła produkcji preparatu.

Piotr K. nie przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama