Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Badania lekarskie w niedzielę po mszy. Objawy chorobowe wykryto aż u 30 proc. osób

W domu parafialnym, w urzędzie gminy, ośrodku zdrowia. Przez trzy dni specjaliści z Lublina i USA przebadali ok. 150 mieszkańców. Objawy chorób prowadzących do ślepoty miał co trzeci.
Badania lekarskie w niedzielę po mszy. Objawy chorobowe wykryto aż u 30 proc. osób
Lekarzom zależało na dotarciu do osób, którzy nie podejrzewają u siebie choroby

Autor: Maciej Kaczanowski

– Badanie trwa bardzo krótko, wynik jest praktycznie od ręki. Kamera robi zdjęcie i za chwilę lekarz odczytuje wynik. U mnie na szczęście nie wyszło nic negatywnego. Warto było przyjść i skorzystać – mówi Halina Gliwka z Dysa, która przyjechała wczoraj na badanie do ośrodka zdrowia w Niemcach.

– Rzeczywiście wszystko przebiegało tak, jak zapowiadali lekarze. Badanie jest komfortowe i bezpłatne. Po chwili dowiedziałem się, że nie mam żadnych zmian w oku, mogę być spokojny – dodaje pan Władysław z Wólki Rokickiej.

Ale nie wszyscy wychodzili z badań tak zadowoleni. Przez trzy dni, w Jakubowicach Konińskich, Konopnicy i Niemcach okuliści przebadali ok. 150 osób. Lekarzom zależało na dotarciu do osób, którzy nie podejrzewają u siebie choroby. Zwłaszcza tych prowadzących do ślepoty, jak np. retinopatia cukrzycowa czy zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem, które nieleczone prowadzą do ślepoty.

Objawy chorobowe wykryto aż u 30 proc. przebadanych.

– To pokazuje, że nasz pilotaż ma sens i warto iść w tym kierunku. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że rozwija się u nich choroba, bo na wczesnym etapie nie daje ona żadnych objawów – tłumaczy dr n. med. Anna Matysik-Woźniak z Kliniki Okulistyki Ogólnej SPSK1. – Zadziałał też pomysł z prowadzeniem pilotażu w miejscach takich jak parafie. W niedzielę w Jakubowicach Konińskich po mszy, by się przebadać, zostało ponad 50 osób.

– Dzięki rozpoczęciu leczenia na wczesnym etapie możemy zachować u pacjenta stuprocentowe widzenie – podkreśla Robert Rejdak, kierownik Kliniki Okulistyki Ogólnej SPSK1. – Tym samym ratujemy jego niezależność, bo może nadal pracować i funkcjonować w społeczeństwie.

– Pozytywnym efektem jest nie tylko to, że wykryliśmy objawy choroby u części pacjentów, ale też fakt, że u niektórych takich zmian nie stwierdziliśmy. Dzięki temu zdrowi pacjenci nie będą musieli czekać w kolejce na badanie – dodaje prof. Marco Zarbin z New Jersey Medical School, który nadzorował badania.

W trakcie trzydniowego pilotażu wyniki badania odczytywał lekarz. W kolejnym etapie, prawdopodobnie już w przyszłym roku, kamera zrobi zdjęcie, które przeanalizuje komputer.

– W pierwszym etapie naszych badań zdecydowaliśmy, że podczas badania będzie obecny lekarz. Dla bezpieczeństwa. W przyszłym roku chcemy pracować już tylko w oparciu o sztuczną inteligencję. Obecny będzie tylko technik do obsługi kamery – zapowiada prof. Rejdak. – Będziemy też chcieli dotrzeć do kolejnych małych miejscowości naszego regionu, gdzie trudniej dojechać do specjalisty. Będziemy też dysponować kamerami najnowszej generacji.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama