Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

\"Nowa Droga\" osadzonych: Z aresztu pieszo do Zgorzelca

Latem dziesięciu osadzonych w Areszcie Śledczym w Lublinie wyruszy pieszo do Zgorzelca. Przez miesiąc przejdą 800 km. To pierwsze takie przedsięwzięcie w Polsce.
\"Nowa Droga\" osadzonych: Z aresztu pieszo do Zgorzelca
(Jacek Świerczyński)
– W projekcie biorą udział mężczyźni, którzy nie ukończyli 24 lat – tłumaczy płk Bogusław Woźnica, dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie. – Większość z nich to tzw. pijani kierowcy, osoby skazane za drobne kradzieże i wypadki. Nie mają długich wyroków. I społecznie na pewno nie są szkodliwi. W programie „Nowa droga”, który ma wprowadzić osobę skazaną w normalne życie, weźmie udział dziesięciu osadzonych. Projekt resocjalizacyjny trwa w sumie 2 lata. Osobom, które biorą w nim udział, gwarantuje znalezienie pracy. Autorzy inicjatywy wzorowali się na Francuzach. – Z tym, że we Francji dotyczy to młodocianych przestępców. Wyprawa jest dłuższa – trwa aż 3 miesiące. Do pokonania jest też znacznie dłuższy dystans. My dostosowaliśmy projekt do polskich realiów – mówi Barbara Bojko-Kulpa, prezes Stowarzyszenia „POSTIS” w Lublinie, inicjator projektu „Nowa droga”. Najbardziej spektakularna część programu rozpocznie się latem. To piesza wędrówka osadzonego. Będzie mu towarzyszył opiekun. Do piątku trwa rekrutacja osób, które chcą wyruszyć w Polskę z osadzonymi. – Mamy już ok. 30 chętnych z całej Polski. Są to zarówno mężczyźni, jak też kobiety – zdradza Barbara Bojko-Kulpa. – To niezwykle odpowiedzialna funkcja, bo wędrowcy będą ze sobą przez 24 godziny na dobę. Może dochodzić do konfliktów. Osadzeni będą wyruszać pojedynczo. – Jak tylko zostaną zwolnieni warunkowo. O tym zdecyduje sąd penitencjarny – zaznacza płk Woźnica. Do przejścia mają 800 km – pójdą szlakiem św. Jakuba z Lublina do Zgorzelca. Dystans ten mają pokonać w ciągu miesiąca. Spać będą w parafiach. Noclegi organizuje Caritas. – Kościół się w to włączył. Ale przedsięwzięcie nie ma wymiaru religijnego, tylko świecki – zastrzega inicjatorka projektu. Dziennie wędrowcy będą pokonywać ok. 20–30 km. Zanim wyruszą w drogę wezmą udział w szkoleniach. Jest realizowany od ub. r. Skierowany jest do skazanych, którzy opuszczają zakłady karne lub wobec których sąd penitencjarny zdecydował o warunkowym przedterminowym zwolnieniu. Projekt ma na celu poprawę sytuacji skazanych i ułatwienie im wejścia na rynek pracy. Po powrocie z wyprawy mężczyźni wezmą udział w szkoleniach i kursach przygotowujących ich do podjęcia pracy. Następnie odbędą 5-miesięczną praktykę zawodową. Udział w projekcie gwarantuje im roczne zatrudnienie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama