To jedna z najlepszych wiadomości dla amerykańskiej Polonii – komentuje newsa z Warszawy jedna z najbardziej znanych działaczek Kongresu Polonii Amerykańskiej w reakcji na dymisję wiceministra spraw zagranicznych Janusza Ciska.
Patryk Małecki, Waszyngton
25.04.2013 16:14
Janusz Cisek, człowiek, który miał zbudować nowoczesny lobbing polonijny na świecie
(Cezary P./Wi
Wiceminister Cisek sam wielokrotnie krytykował KPA i inne organizacje "starej” Polonii o sprawdzalnej historii i doświadczeniu kreując inne kierunki preferencyjne i inicjatywy. Jedną z nich miała być Fundacja Rozwoju Myśli Obywatelskiej ukierunkowana na finansowanie poczynań Polaków na Wschodzie.
Kilka organizacji polonijnych zapowiedziało wystąpienia do premiera Donalda Tuska, aby zrezygnował z kreowania polityki polonijnej swego gabinetu przez Ciska. Podobny apel o wycofanie mu partyjnej rekomendacji miał popłynąć do kierownictwa PSL. Gotowało się w senackich i sejmowych komisjach zajmujących się Polonią.
Wybierający się na obchody 3 Maja liderzy organizacji polonijnych zamierzali w sprawie wiceministra rozmawiać nawet z samym prezydentem RP Bronisławem Komorowskim.
Wczoraj szef dyplomacji Radosław Sikorski powiadomił o dymisji swego zastępcy "ze względu na zły stan zdrowia”. Premier Donald Tusk podpisał dymisję. Pytany przez media nie ukrywał jednak, że zaważyły kontrowersje wokół dystrybucji publicznych finansów na wspieranie Polonii.
Cytowane na początku źródło uzupełnia, że odejście wiceministra powinno zapoczątkować pełny przegląd i analizę organizacji i inicjatyw polonijnych, jakie popierał.
W przeszłości Janusz Cisek sam był emigrantem. Do USA przybył 1986 roku. W Nowym Jorku pracował w Instytucie Józefa Piłsudskiego, gdzie z czasem został zastępcą dyrektora i dyrektorem.
Przed kilku laty powrócił do rodzinnej Stalowej Woli, gdzie pracował w Urzędzie Miasta, m.in. jako wiceburmistrz. Stamtąd przeszedł do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, gdzie dość szybko awansował na dyrektora. Następnym etapem był resort dyplomacji.
Komentarze