Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk poręczył za zatrzymanego przez CBA byłego przewodniczącego Rady Miasta

Prezydent Lublina poręczył za zatrzymanego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Piotra Kowalczyka, byłego przewodniczącego Rady Miasta Lublin. Kowalczyk to jeden z czterech przedsiębiorców, którzy według CBA oczekiwali miliona złotych łapówki w zamian za załatwienie zgody na budowę wieżowca przy ul. Zana, powołując się na wpływy w instytucjach państwowych i w Urzędzie Miasta Lublin. Trzy osoby zatrzymano podczas podpisania umowy, czwartą w jej domu.
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk poręczył za zatrzymanego przez CBA byłego przewodniczącego Rady Miasta
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk

Autor: Archiwum

– Jestem zszokowany wczorajszą informacją o zatrzymaniu pana Piotra Kowalczyka przez Centralne Biuro Antykorupcyjne – komentuje prezydent Krzysztof Żuk, który dzisiaj zabrał głos w tej sprawie. Jeszcze wczoraj Ratusz udzielał bardzo zdawkowego komentarza, poprzestając na stwierdzeniu, że wśród zatrzymanych nie ma miejskich urzędników, a CBA nie wysłało do Urzędu Miasta żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie.

– Wszelkie informacje, które posiadamy w tej sprawie pochodzą z komunikatu CBA jak również z przekazów medialnych – mówi dziś prezydent Żuk. – W kontekście tego zatrzymania i komunikatu CBA nie wiem o żadnych sytuacjach, w których uczestniczyliby urzędnicy Ratusza, o sytuacjach, które nosiłyby znamiona złamania prawa. W tej sprawie żadnych kontaktów z funkcjonariuszami CBA nie było i nie mamy żadnych informacji płynących z konkretnych wydziałów czy jednostek organizacyjnych.

Prezydent Lublina odniósł się dziś także do oświadczenia Piotra Kowalczyka, które rozesłał do mediów pełnomocnik zatrzymanego. Z oświadczenia dowiadujemy się, że „inwestorem ze Słowacji”, który zgłosił się do biura Kowalczyka był podstawiony agent CBA.

– Padłem ofiarą prowokacji – czytamy w oświadczeniu Kowalczyka. – Umowa, którą w dobrej wierze zawarłem z rzekomym słowackim inwestorem (agentem CBA) dotyczy przygotowania dokumentacji niezbędnej do realizacji inwestycji znajdującej się przy ulicy Zana w Lublinie na prywatnym gruncie, dla którego od 2007 r. obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – głosi oświadczenie. Kowalczyk zapewnia w nim również, że nie zobowiązał się do niczego poza wykonaniem „koncepcji architektonicznej, prac projektowych i dokumentacji prawnej niezbędnej do realizacji inwestycji”.

– To, co przeczytałem wczoraj w oświadczeniu pokazuje, że dotyczy to prywatnej działki, która ma uchwalony plan – komentuje prezydent Lublina. Przypomina, że plan zagospodarowania uchwalany przez Radę Miasta ściśle określa możliwy sposób zabudowania danego terenu. – Tutaj nie ma swobody w podejmowaniu decyzji przez upoważnionego urzędnika, ponieważ jak jest plan, to praktycznie rzecz biorąc decyzja o pozwoleniu na budowę jest określona przepisami, i to ściśle określona, i nie ma tam miejsca na uznaniowość. A zatem nie istnieją tutaj przesłanki, o których była w tych komunikatach mowa. Stąd zdziwiony jestem tą informacją o powoływaniu się na wpływy w instytucjach państwowych i tu w Urzędzie Miasta, bo ta sprawa, jeszcze raz podkreślam, jest precyzyjnie uregulowana w ustawie.

Żuk przyznał dziennikarzom, że poręczył za zatrzymanego. – Tak, oczywiście. Takie oświadczenie złożyłem – mówi prezydent, który wierzy w niewinność Piotra Kowalczyka. – Był moim wieloletnim współpracownikiem, nigdy nie nadużył mojego zaufania. Nigdy nie dał powodu, by podejrzewać o jakiekolwiek nieprawidłowości działania, w których uczestniczył. Jako przewodniczący, radny, zawsze stawiał swoje miasto jako główny cel swojej aktywności, wierzę zatem, że przed sądem udowodni swoją niewinność w tej sprawie, już jako przedsiębiorca, bo z urzędem, jak wszyscy państwo wiecie, nie jest związany już od ubiegłego roku.

Ustalenia agentów CBA bada teraz Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która prowadzi postępowanie w tej sprawie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama