Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkańcy nie chcą elektrowni wiatrowej. Wójt: \"Bez wiatraków podniesiemy podatki\"

Mieszkańcy gminy Markuszów protestują przeciwko elektrowni wiatrowej. – Jak wójt nie ustąpi, to wyjedzie z urzędu na taczce – grozi Grzegorz Stępniak, jeden z mieszkańców.
Mieszkańcy nie chcą elektrowni wiatrowej. Wójt: \"Bez wiatraków podniesiemy podatki\"
Według badań Akademii Medycznej we Wrocławiu, turbiny wiatrowe nie mają negatywnego wpływu na zdrowi
Chodzi o jedenaście turbin wiatrowych, które miałyby stanąć wzdłuż trasy S17. Siedem z nich inwestorzy, m.in. firma Windprojekt z Inowrocławia, chcą ulokować na terenie Markuszowa, Łan i Kalenia, a pozostałe cztery – w Zabłociu. Gmina zaciera ręce. – Moglibyśmy liczyć na około 800 tys. zł rocznie z tytułu podatków – mówi Andrzej Rozwałka, wójt Markuszowa. – Nie liczę tu zysków z umów cywilnych, jakie z inwestorem zawrą rolnicy, dzierżawiąc mu grunt pod budowę. Część mieszkańców gminy nie podziela entuzjazmu władz. – Niektóre wiatraki będą 500 metrów od naszych zabudowań – denerwuje się Maria Pecio, sołtys Olempina. – Boimy się o nasze zdrowie. Tylko w naszej wsi pod petycją przeciwko wiatrakom podpisało się 70 osób, czyli większość mieszkańców. Zdaniem wójta obawy są bezzasadne. – Wiatraki to przecież ekologia. Nikomu nie szkodzą. Pieniądze, które wpłyną do naszego budżetu, będzie można przeznaczyć na inwestycje. W przeciwnym razie będziemy musieli podnieść podatki – podkreśla Rozwałka. Mieszkańców to nie przekonuje. – Wójt potrzebował łatwych pieniędzy, no i je znalazł – komentuje Grzegorz Stępniak z Kalenia. – A co z tymi, którzy są przeciwko? Kto jest dla kogo: rolnicy dla gminy, czy odwrotnie? Stępniak zapowiada, że jeśli władze nadal nie będą słuchać mieszkańców, to ci podejmą stanowcze kroki. – Planujemy wywiezienie wójta z urzędu na taczce lub na rozrzutniku obornika, niech sam wybiera. Nie mamy innego wyjścia – tłumaczy. – Niech wywożą. To wściekła kampania. Nic nie robimy po cichu. Wszystko odbywa się przejrzyście i zgodnie z prawem – podkreśla Rozwałka. Żeby inwestycja w Markuszowie została zrealizowana, rada gminy musi się zgodzić na zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Głosowanie – pod koniec maja. Jeśli radni opowiedzą się za zmianami, to inwestor będzie mógł ruszyć z budową, bo zgoda mieszkańców nie jest mu do niczego potrzebna. W naszym województwie nie działa jeszcze żadna farma wiatrowa. Inwestor, firmy Eco Wind, który ma stawiać wiatraki w okolicach Marysina, Gałęzowa oraz Starej Wsi organizował dla mieszkańców wyjazdy do farm działających w Polsce od kilku lat. Każdy mógł się przekonać, że nowoczesne turbiny są bardzo ciche. Pod Bychawą ma pracować maks. 20 wiatraków o łącznej mocy 48 MW. Taka moc – według inwestora – jest w stanie zaspokoić roczne zapotrzebowanie na energię do 69 tys. gospodarstw domowych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama