Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Autor skandalicznej książki uczy jak bić dzieci. "Robiąc dziecku lanie trzeba być czujnym, bo ktoś może to zgłosić na policję"

– Zanim uderzysz dziecko zdejmij mu pieluchę. Klaps to wyraz posłuszeństwa Bogu. Robiąc dziecku lanie trzeba być czujnym, bo ktoś może to zgłosić na policję – to porady z książki „Pasterz dziecięcego serca”. Pracownicy jednego z lubelskich żłobków alarmują Rzecznika Praw Dziecka.
Autor skandalicznej książki uczy jak bić dzieci. "Robiąc dziecku lanie trzeba być czujnym, bo ktoś może to zgłosić na policję"

Autorem książki jest Tedd Tripp, pastor z Ohio, mówca konferencyjny, ojciec trójki dzieci i dziadek siedmiorga wnucząt. Jego wydawcy dodają, że jest „cenionym specjalistą w zakresie poradnictwa, wychowywania i duszpasterstwa”.

– Książka uczy jak wpajać dzieciom, co w życiu naprawdę się liczy i jak komunikować to słowem i czynem – czytamy w słowie wstępnym publikacji Wydawnictwa Prawda. – Mówi o tym, czym jest komunikacja i dyscyplina, gdy stosowane są przez mądrze kochających rodziców.

Cytaty z książki pojawiły się w środę w zamkniętej Facebookowej grupie zrzeszającej profesjonalistów pracujących w duchu rodzicielstwa bliskości. Należą do niej lekarze, psycholodzy, psychoterapeuci i osoby zajmujące się dziećmi.

– Wszyscy byliśmy oburzeni – przyznaje Karolina Rutkowska, założycielka żłobka Wolne Dzieci w Lublinie, która razem z innymi pracownikami placówki przygotowuje pismo do obecnego i poprzedniego Rzecznika Praw Dziecka. Z prośbą o podjęcie działań zmierzających do wycofania książki. Zamierzają napisać też do prezydenta Andrzeja Dudy.

– Ten podręcznik był już wydawany w Polsce, ale ponieważ jest skierowany do wąskiego grona babtystów, jego treść „ukryła się”. Zresztą kilka lat temu było jeszcze ciche przyzwolenie na bicie dzieci. Teraz to przestępstwo! – podkreśla Rutkowska.

Książka do bicia wręcz zachęca. Jak podkreślają osoby pracujące z dziećmi, jest takiego bicia instruktażem.

„Powiedz dziecku, ile klapsów otrzyma. (…) Usuń rzeczy, które mogą zneutralizować karę (pielucha, kalesony itp.). Zaraz po wykonaniu kary załóż odzież z powrotem. Najlepiej, jeżeli dziecko położysz na swoich kolanach zamiast na krześle czy łóżku” – czytamy.

Według autora karać należy nawet 8-miesieczne dzieci. – Buntem mogą być protesty niemowlaka przed zmianą pieluchy, albo usztywnianie się, gdy chcesz posadzić je na kolanach. Procedura karania jest zawsze taka sama – tłumaczy pastor.

Z lektury rodzic dowiaduje się też, że „dawanie klapsa” nie jest wyładowaniem swojej złości, lecz „próbą przywrócenia go do stanu, w którym Bóg obiecuje swoje błogosławieństwo”. Musi też uważać, bo „niektórzy są nawet gotowi donieść policji, że sprawiasz swoim dzieciom lanie”.

– To jest wstrętne – stwierdza Karolina Rutkowska. – Ta książka namawia do „bicia ich na zimno”, z rozmysłem. Tłumaczy, że jest to działanie z boskiego przyzwolenia. Namawia do bicia niemowląt chociaż chyba każdy zdaje sobie sprawę, że nie mają one rozwiniętych funkcji poznawczych żeby zrozumieć karę.

Do krytyki książki odniósł się już jej wydawca.

– W związku z kontrowersjami wokół książki „Pasterz serca dziecka” została podjęta decyzja o tymczasowym wstrzymaniu jej sprzedaży. W ciągu najbliższych tygodni zostanie podjęta decyzja o jej przywróceniu do sprzedaży lub wycofaniu z oferty. Decyzję ogłosimy w osobnym komunikacie – informuje wydawnictwo Słowo Prawdy.

Głos zabrał też Rzecznik Praw Dziecka.

– Trudno uwierzyć, że to prawda. Tę książkę trzeba jak najszybciej wycofać z rynku. To nawoływanie do bicia dzieci, a to przestępstwo. Zajmę się tym w trybie pilnym! – zapewnił wczoraj Mikołaj Pawlak. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama