Widowisko „Legenda o czarciej łapie” ma trwać dziewięć minut i przebiegać zgodnie ze scenariuszem pokazanym wczoraj przez Ratusz. Widzowie poznają historię ubogiej wdowy, której majątek został ograbiony i spalony przez bogatego szlachcica. Wdowa wniosła sprawę do sądu, który „oślepiony złotem bogatego szlachcica” wydał korzystny dla niego wyrok. Zdesperowana kobieta wniosła apelację do mieszczącego się w naszym mieście Trybunału Koronnego, ale również tu nie znalazła sprawiedliwości, bo sędziowie byli przekupieni.
Tuż po rozprawie zrozpaczona wdowa wykrzyknęła, że nawet diabli wydaliby sprawiedliwy wyrok, a wtedy przed Trybunał zajechała kareta z trzema jegomościami cuchnącymi siarką i stukającymi diabelskimi kopytami. Zasiedli za stołem sędziowskim, a wtedy nikt nie miał już odwagi kłamać. Diabli wydali nowy wyrok, przypieczętowując go rozpaloną dłonią, która wypaliła na stole charakterystyczny wzór czarciej łapy. Jezus na krzyżu wiszącym w sali rozpraw odwrócił głowę nie mogąc znieść widoku diabłów sądzących sprawiedliwiej od ludzi.
Autorzy animacji komputerowej, która będzie wyświetlana w fontannie mają zaprogramować m.in. obrazy płonącego domostwa i zapłakanej wdowy, szlacheckiej pięści sypiącej dukatami na stół sędziowski, czarnego powozu z końmi o czerwonych źrenicach, diabła górującego nad wszystkimi podczas odczytywania wyroku. Mają się też pojawić piekielne płomienie, krwawe chmury i Chrystusa odwracającego głowę.
Na koniec widzowie zobaczą dwa zabytki, w których można oglądać to, co jest dopełnieniem legendy: stół z odbitą łapą prezentowany w (na razie remontowanym) muzeum na Zamku oraz krzyż z Jezusem, który odwrócił głowę, wiszący w lubelskiej Archikatedrze.
Autora widowiska wybiorą miejscy urzędnicy kierując się wyłącznie ceną: im niższa, tym większe szanse na zlecenie. Miasto będzie czekać na wyceny do najbliższego wtorku włącznie. Wykonawca, który zgarnie zlecenie będzie musiał zaprogramować obraz, połączyć go z podkładem z efektami dźwiękowymi i dograć do tego ułożoną już przez miasto narrację lektora.














Komentarze