Rodzina Karskiego oburzona tłumaczeniem MSZ w sprawie Medalu Wolności
Rodzina Jana Karskiego jest oburzona tłumaczeniem MSZ w sprawie przetrzymywania Medalu Wolności, jakim pośmiertnie udekorował bohatera Barack Obama.
- 13.05.2013 12:10

Bliskich Jana Karskiego oburza też to, że medal, bez ich wiedzy i zgody, nie tylko przetrzymywany przez MSZ, ale został wywieziony z Polski i jest obwożony po wystawach.
Podsekretarz stanu w tym resorcie Jerzy Pomianowski powiedział dla PAP, że wcześniej rozmawiał z dr Wiesławą Kozielewską-Trzaską, bratanicą i córką chrzestną, a ta... nie miała nic przeciwko dalszemu przetrzymywania odznaczenia i jego ob-wożeniu za granicą.
Dotknięta do żywego wkładaniem jej w usta nigdy nie wypowiedzianych słów i opinii zareagowała oświadczeniem przekazanym Polskiej Agencji Prasowej. Oto jego treść:
\"W związku z rozpowszechnianym przez biuro rzecznika prasowego MSZ komunikatem przekazanym do PAP. jakobym wyraziła zgodę na to, by Medal Wolności Prezydenta USA przyznany pośmiertnie Janowi Karskiemu, memu ojcu chrzestnemu i stryjowi był obwożony po wystawach poza Polską, bez zgody i wiedzy rodziny Kuriera Polskiego Państwa Podziemnego oświadczam, co następuje:
Nie odpowiada prawdzie, informacja biura rzecznika prasowego MSZ, jakobym kiedykolwiek i komukolwiek wyraziła zgodę na wywożenie z kraju Medalu Wolności nadanego memu stryjowi.W rozmowie z wiceministrem Jerzym Pomianowskim, która miała miejsce podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim w dniu 11 listopada ub. r. temat organizowania wystaw z medalem za granicą w ogóle nie był poruszany.
Przebiegała ona nie w obecności ministra Sikorskiego – jak stwierdza się w komunikacie – lecz w obecności jego matki, trwała dwie, trzy minuty i ograniczyła się w zasadzie do pytania, które mu zadałam: \" Czy Pan, będąc na moim miejscu nie walczyłby o medal?” Odpowiedział ściszonym głosem: \"Walczyłbym”.
Nieco wcześniej istotnie rozmawiałam z ministrem Radosławem Sikorskim (również w obecności jego matki), który zapewnił mnie, że Prezydencki Medal Wolności – zgodnie z wolą rodziny – znajdzie \"w najbliższym czasie” należne mu miejsce w Muzeum Miasta Łodzi . Również nie było mowy o wywiezieniu medalu Karskiego z kraju.
Stanowisko spadkobierców ustawowych po Janie Karskim w sprawie medalu zostało jednoznacznie przedstawione w pismach do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, przekazanych następnie do MSZ: Miejscem Medalu Wolności Karskiego jest, zgodnie z jego, wolą Gabinet Jana Karskiego w Muzeum Miasta Łodzi, dokąd przekazał on, jeszcze za życia, wszystkie swe najwyższe odznaczenia.
Nie mogąc doczekać się spełnienia woli bohatera trzech narodów i wypełnienia obietnicy ministra spraw zagranicznych o przekazaniu odznaczenia do jego rodzinnego miasta, rodzina Jana Karskiego skierowała do ministra Radosława Sikorskiego wezwanie prawne o wydanie Prezydenckiego Medalu Wolności ustawowym spadkobiercom, którzy przekażą odznaczenie tam, gdzie od dawna powinno się ono znajdować.
Pragnę zwrócić uwagę, iż przyczyną całej tej gorszącej i poniżającej ustawowych spadkobierców Jana Karskiego sytuacji, związanej z dysponowaniem tym zaszczytnym odznaczeniem przez MSZ bez naszej wiedzy i zgody, jest fakt, że strona amerykańska przyznająca medal, o istnieniu rodziny pośmiertnie odznaczonego po prostu nie została przez stronę polska poinformowana.
Mało tego, media poinformowały opinię publiczną, iż Jan Karski nie pozostawił po sobie żadnej rodziny i dlatego medal będzie odbierać kto inny”.
( - ) dr Wiesława Kozielewska-Trzaska
– Wychodzi na to, że w porządku było działanie MSZ z nieinformowaniem o istnieniu rodziny, wyznaczeniem \"ekwiwalentu” rodziny w postaci wysłannika MSZ po medal bez próby choćby kontaktu z nami – mówi nam dr Kozielewska-Trzaska.
I dodaje: – Wychodzi też na to, że można też było obiecać szybki zwrot odznaczenia, a potem bez słowa wywieźć z kraju, a brak próby kontaktu zrzucić na... urzędnika. Zaś na słowa krytyki dla takich poczynań odpowiedzieć \"sugestią”, że rodzina wcześniej nie oponowała, a skoro teraz protestuje, to najwyraźniej nie wie, czego chce.
I zapewnieniem, że MSZ będzie wiodło z nami \"dalszy dialog”. Mamy tego szczerze dość. Faktem prawnym jest dostarczone Radosławowi Sikorskiemu wezwanie do bezzwłocznego wydania medalu rodzinie bohatera, jego ustawowym spadkobiercom. Oczekujemy reakcji w trybie przewidzianym prawem – stwierdza dr Kozielewska-Trzaska.
Reklama













Komentarze