Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Koronaferie? Niektórzy uczniowie chcą już wrócić do szkoły, bo w domu mają za dużo nauki

Jedni od świtu do nocy oglądają bajki i grają na telefonach, a inni marzą już o powrocie do szkoły żeby… móc przestać się uczyć – sprawdziliśmy, jak wygląda dzień uczniów w trakcie tzw. koronaferii.
Koronaferie? Niektórzy uczniowie chcą już wrócić do szkoły, bo w domu mają za dużo nauki

Autor: Archiwum / zdjęcie ilustracyjne

Najłatwiej mają najmłodsi.

– Ostatniego dnia nauki dzieci zabrały książki do domu i teraz każdego dnia robimy kilka zadań – opowiada Weronika Wróblewska, mama Olka, ucznia zerówki. – Sama pracuję z domu i staram się łączyć swoje zajęcia ze zorganizowaniem czasu dziecku. Nie jest łatwo. Razem gotujemy, daje mu różne malowanki, a jak już muszę mieć spokój to po prostu włączamy bajki. Rano wychodzimy na kilka minut żeby się przewietrzyć, ale unikamy kontaktu z ludźmi. Szukamy śladów wiosny.

Starsze dzieci na dwór nie wychodzą. Puste są miejsca, gdzie spotykały się dzieci np. skatepark przy Skende Shopping lub na ul. Rusałka. Puste są place zabaw.

– Syn lekcji nie ma zadawanych. Z nauką nie ma kłopotów dlatego go do jakichś powymyślanych zadań nie zmuszam – przyznaje Monika Chlebowska, mama ucznia trzeciej klasy szkoły podstawowej z Lublina. – Niech ma te koronaferie. Ale nie ukrywam, że już teraz jest trudno. Do niedawna syn całe dnie spędzał na dworze i u kolegów, a teraz rozmawiają tylko przez komunikatory albo w trakcie grania na telefonach. Oprócz tego ogląda dużo telewizji, a wieczorami gramy w planszówki. Syn chwali sobie labę, ale ponieważ nie wychodzi z domu zaczyna być bardzo nerwowy i zdarzają się rożne spięcia. Trudno, ale nie pozwalam mu wyjść. Mieszkamy w bloku, a w takich skupiskach lepiej unikać kontaktu z ludźmi. Podobnie zresztą robią inne mamy.

– Kilka lat temu przeprowadziliśmy się pod Lublin i dzięki temu córka codziennie chodzi z nami na spacery nad jezioro i do lasu. Wolne od szkoły jest dla nas czasem, w którym więcej jesteśmy razem i częściej robimy coś wspólnie – przyznaje pani Ewa z okolic Nasuwowa. – Córka poza tym cały czas spędza przy komputerze oglądając filmy swoich ulubionych vlogerów i gra na telefonie. Nie zabraniamy jej. Jak wróci do szkoły nauki będzie wyjątkowo dużo.

Niektórzy już teraz narzekają jednak na naukę.

– Mam duże projekty z chemii, polskiego i historii. Wszystko o koronawirusach albo epidemiach. Nauczyciele zadając nam takie rzeczy chyba starają się być zabawni. Trudno powiedzieć, czy im to wychodzi – mówi Kuba, ósmoklasista z Lublina. – Oprócz tego kilka stron zadań z matematyki i codzienne zadania z niemieckiego i angielskiego. Nie wiem, jak się z tym ogarnę. Inaczej sobie wyobrażałem wolne.

– Chciałbym już wrócić do szkoły. Teraz przez to wolne mam strasznie dużo nauki. Chyba tylko z w-f i religii nic nie mam zadane – mówi uczeń III Liceum Ogólnokształcącego im. Unii Lubelskiej. – Jak się chodziło do szkoły to jednak było tego wszystkiego mniej. Teraz nawet nie mam czasu pograć.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama