Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lublin: Młode sokoły z komina elektrociepłowni mają już obrączki. Można wymyślić dla nich imiona

- Jak się te lubelaki wypłoszyły, nie widać ich, nie słychać, biedne – komentowali internauci, widząc trzy pisklęta siedzące w kącie. We wtorek maluchy zostały przez ornitologów zabrane z gniazda na kominie lubelskiej elektrociepłowni, zaobrączkowane i oddane rodzicom pod dalszą opiekę
Lublin: Młode sokoły z komina elektrociepłowni mają już obrączki. Można wymyślić dla nich imiona

Autor: Piotr Michalski

W tym roku 8 marca Wrotka zniosła pierwsze jajko, 10, drugie, 12, 14 i 17 marca kolejne. Ale pisklęta są trzy. Dwa samce i samica. Nie mają jeszcze miesiąca, bo wykluły się między 15 a 17 kwietnia.

Ornitolodzy czekali na moment, kiedy będą na tyle duże, żeby nie zgubiły obrączek, które naukowcy zakładają im na łapę. Sylwester Aftyka, prezes Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego, wszedł we wtorek rano na komin na lubelskim Wrotkowie i z gniazda, które jest na wysokości 120 metrów, zabrał młode na dół. Lubelskie gniazdo jest tak usytuowane, że obrączkowania nie można zrobić na miejscu. Po całej operacji maluchy wróciły na górę.
 
Przy okazji ornitolog zrobił porządki w gnieździe. Zabrał dwa jajka, z których nie wykluły się młode i naukowcy będą mogli sprawdzić, dlaczego tak się stało. Zabrane pióra, które zostają po sokolich posiłkach, dadzą informację, na jakie ptaki polują.
 
W Lublinie sokole gniazdo jest od 2016 roku. W 2018 roku był pierwszy lęg. Sokolą rodzinę - sześcioletniej Wrotki z Włocławka i siedmioletniego Łupka z Płocka - można oglądać od kwietnia zeszłego roku, dzięki trzem kamerom zainstalowanym przez Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”.
 
Wczoraj ornitolodzy identyczną operację przeprowadzili w Puławach, gdzie na kominie Azotów też żyje rodzina sokoła wędrownego. Tam nie ma kamer i o tym, co się dzieje w gnieździe wiemy mniej.
 
Sokół wędrowny jest pod ochroną! Na początku XX wieku nie występował w naszym kraju zbyt licznie, ale był gatunkiem rozpowszechnionym. Najwięcej żyło ich na Warmii i Mazurach. Fatalne dla sokołów były lata 50. ubiegłego roku. Właściwie wyginęły. Reintrodukcja trwa od 1990 roku. Teraz w projekcie uczestniczy pięć ośrodków hodowli oraz szereg instytucji pod nadzorem Ministerstwa Środowiska. Całość koordynuje Rada Programu Restytucji Sokoła Wędrownego Falco peregrinus peregrinus w Polsce.
 
Konkurs
 
To już tradycja, że internauci wybierają imiona dla sokołów. W tym roku „PGE EC Lublin 2020 - Konkurs na imiona dla młodych sokołów” trwa jeszcze tylko do 14 maja. Będą potrzebne dwa męskie i jedno żeńskie. Formularz konkursowy i regulamin jest na stronie organizatora, Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” - http://peregrinus.pl.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama