Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Kłos Chełm wysoko pokonał Włodawiankę. Szykują się na Puchar Polski

Dobry prognostyk przed nowym sezonem dla Kłosa. Drużyna Roberta Tarnowskiego w sobotnim sparingu pokonała wicemistrza poprzednich rozgrywek – Włodawiankę aż 3:0. Już w środę czwartoligowiec zagra pierwszy od dawna mecz o coś – w ramach zaległego spotkania Pucharu Polski zmierzy się z Chełmianką.
Kłos Chełm wysoko pokonał Włodawiankę. Szykują się na Puchar Polski

Autor: Krzysztof Mazur

Częściej przy piłce w sobotę byli piłkarze z Włodawy. Niewiele jednak z tego wynikało, bo już w pierwszej połowie Kłos wyprowadzał groźne kontry. I po 45 minutach prowadził 1:0. Po zmianie stron podopieczni trenera Tarnowskiego zdobyli dwie kolejne bramki i ostatecznie wysoko pokonali czołowego, ligowego rywala. Bohaterem był Paweł Fornal, który zapisał na swoim koncie dwa trafienia.

Kłos dokonał już kilku transferów. Posiłki przyszły przede wszystkim z Chełmianki. Po skończeniu wieku juniora na przenosiny do IV ligi zdecydowali się: Paweł Wójcicki, Kamil Leśniak oraz Jakub Rak. Dodatkowo drużynę wzmocnili: Mateusz Filipczuk (Lewart Lubartów), a także Mariusz Bożek (Bronowianka Kraków).

– Można powiedzieć, że sprawy poszły u nas do przodu. Przede wszystkim, jeżeli chodzi o zespołowość i konsekwencję w grze. Transfery też zrobiły swoje. Młodzi chłopcy z Chełmianki nie mieli wielkich szans na grę w III lidze i trafili do nas. Sparing z Włodawianką? Przeciwnik operował piłką i widać było, że ich umiejętności indywidualne były wysokie. My jednak dobrze funkcjonowaliśmy jako drużyna. Realizowaliśmy założenia i stwarzaliśmy sporo sytuacji, głównie po kontrach – ocenia Robert Tarnowski.

W sobotnim meczu małe pole manewru miał trener ekipy z Włodawy. Mirosław Kosowski miał do dyspozycji jedynie 13 zawodników. – Rzeczywiście, na początku przygotowań dysponujemy wąskim składem. Są urazy, a w drużynie mamy też strażaków, których zatrzymały inne obowiązki. Wierzę jednak, że z dnia na dzień nasza sytuacja będzie lepsza. Na pewno Kłos wygrał wysoko i zasłużenie. To był jednak pożyteczny sparing, bo pokazał nam, jakie mamy jeszcze braki – wyjaśnia „Kosa”.

W jego zespole zabrakło przede wszystkim ważnych graczy ofensywnych: Piotra Packa, który leczy kontuzję i Michała Budzyńskiego. Ten drugi nie wznowił jeszcze treningów. – Nie chodzi o kontuzję Michała, raczej o chęć powrotu do piłki. Zawodnik musi jeszcze dojrzeć do tej decyzji – wyjaśnia szkoleniowiec Włodawianki. I dodaje, że kadra jego zespołu jest otwarta. – Mamy obecnie około 18 piłkarzy. To mało, bo meczów w najbliższym czasie naprawdę będzie sporo. Dlatego, jeżeli ktoś się do nas zgłosi, to będzie miał szansę na grę – zapewnia trener Kosowski.

Z kim następne sparingi?

W środę o godz. 17.30 Kłos zagra w ramach półfinału Pucharu Polski u siebie z Chełmianką (godz. 17.30). – To nie będzie kolejny mecz kontrolny tylko prestiżowe spotkanie dla chłopaków i podejdziemy do niego, jak najbardziej poważnie – zapewnia trener Tarnowski. Za tydzień jego podopieczni zagrają z Motorem II Lublin, a jeżeli awansują, to wystąpią w finale okręgu lubelskiego. Z kolei Włodawianka w sobotę zmierzy się w Krasnymstawie z tamtejszym Startem (najprawdopodobniej o godz. 11).

Kłos Chełm – Włodawianka Włodawa 3:0 (1:0)

Bramki: Fornal 2, Wójcicki.

Kłos: Bożek – Leśniak, Rutkowski, Flis, Siatka, K. Rak, Krawiec, Wójcicki, Fornal, Filipczuk, Kamola oraz Łopąg, P. Poznański, Jabłoński, J. Rak, Kowalski.

Włodawianka: Polak – Gontarz, Naumiuk, Błaszczuk, Waszczyński, Chodziutko, Ilczuk, Welman, Skrzypek, Magdysz, Kamiński oraz Kawalec, Misiura.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama