Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Mirosław Hajdo (Motor): Nie mam pretensji o czerwoną kartkę

W środowy wieczór piłkarze Motoru wywalczyli okręgowy Puchar Polski. W finale pokonali Avię Świdnik 1:0, ale musieli się napracować na to zwycięstwo. Jak zawody ocenia szkoleniowiec ekipy z Lublina Mirosław Hajdo?
Mirosław Hajdo (Motor): Nie mam pretensji o czerwoną kartkę

Autor: Maciej Kaczanowski

Trener żółto-biało-niebieskich nie ma jeszcze do dyspozycji nowego lewego obrońcy - Ariela Wawszczyka. Ten do drużyny dołączy dopiero od 1 sierpnia. A to oznacza, że pole manewru na bokach obrony jest mocno ograniczone. Ostatecznie przeciwko Avii poprawej stronie defensywy zagrał Marcin Michota, a po drugiej Adam Nowak.

Obie drużyny miały też swoje sytuacje. W pierwszej połowie, to Motor powinien wyjść na prowadzenie. Najlepszą szansę zmarnował jednak Krzysztof Ropski.

– Na pewno nie było to dla nas łatwe spotkanie, mieliśmy kilka dobrych sytuacji i powinniśmy je wykorzystać. Jesteśmy jednak na zupełnie innym etapie przygotowań niż drużyna ze Świdnika. My dopiero zaczynamy pracować. Ciężko trenujemy i musimy to jakoś godzić z rozgrywkami pucharowymi w naszym regionie. Nie jest to dla nas łatwe, ale siła wyższa i trzeba się do tego dostosować - wyjaśnia trener Hajdo.

Już w niedzielę przed jego piłkarzami kolejne spotkanie. Tym razem do Lublina przyjedzie Chełmianka Chełm, a obie drużyny zmierzą się w ramach półfinału Pucharu Polski na szczeblu województwa. Czy w takim razie można się spodziewać zmian w składzie?

– Jeszcze tego nie wiemy, są najbliższe jednostki treningowe, jeżeli takie zmiany będą potrzebne, to na pewno ich dokonamy. Jeszcze zobaczymy. Kartki w końcówce meczu z Avią? Nie zwracam uwagi na czerwone kartki, jeżeli nie dotyczą mojego zespołu. Co do Marcina Michoty, to ratował sytuację, bo niepotrzebnie Maksiu ze Sławkiem ruszyli we dwóch do środkowego pomocnika i dostał drugą żółtą. Nie mam jednak o to pretensji, bo właśnie tak powinien się zachować – przyznaje opiekun żółto-biało-niebieskich.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama