Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowy dyrektor SPSK1 w Lublinie. Kto startuje w konkursie?

- To jest ohydne kłamstwo! – tak plotki o swoim rzekomym starcie w konkursie na szefa szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie skomentował w poniedziałek Karol Tarkowski, dyrektor lubelskiego NFZ. Konkurs ma być rozstrzygnięty w drugiej połowie sierpnia.
Nowy dyrektor SPSK1 w Lublinie. Kto startuje w konkursie?
Rektor UM prof. Andrzej Drop i dyrektor Adam Borowicz (po prawej) podczas wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowej części szpitala (2016 r.)

Autor: Maciej Kaczanowski / archiwum

Kto zastąpi Adama Borowicza, który kierował szpitalem przez 30 lat? W połowie lipca, zaraz po ogłoszeniu konkursu przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie, o ewentualny start zapytaliśmy dr n. med. Marcina Feldo, który pełni obecnie obowiązki dyrektora szpitala przy Staszica (wcześniej był zastępcą Borowicza). Powiedział nam wówczas, że jeszcze się waha. Teraz nie chciał tego komentować, mimo że według nieoficjalnych informacji, jego nazwisko pojawiło się wśród osób, które miały złożyć ofertę.

Plotki o swoim starcie zdementował z kolei dosadnie Karol Tarkowski, dyrektor lubelskiego NFZ.

– To jest ohydne kłamstwo. Nie wiem komu zależy na przekazywaniu takich informacji – nie krył irytacji podczas rozmowy z nami Karol Tarkowski. Zapewnił, że nie złożył oferty w tym konkursie.

Mówi się też, że wśród chętnych do fotela dyrektora SPSK1 jest Krzysztof Skubis, który pod koniec kwietnia został nagle odwołany z funkcji dyrektora szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. On sam tego jednak wczoraj nie potwierdził.

Przypomnijmy, że w maju ze stanowiskiem dyrektora pożegnał się Adam Borowicz, który kierował szpitalem od 1985 do 2001 roku i ponownie od 2004 do 2020 roku. Uczelnia informowała wówczas, że: rektor UM w Lublinie przyjął rezygnację dr n. med. Adama Borowicza ze stanowiska dyrektora Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1.

Jeszcze tego samego dni Borowicz to sprostował: - Nie złożyłem rezygnacji, rano dostałem wypowiedzenie od rektora. Nagle, bez żadnego uprzedzenia. Nie został podany też żaden konkretny powód. Jest to dla mnie bardzo przykre, że po tylu latach stało się to tak nagle. Kolejna przykra sprawa to fakt, że uczelnia poinformowała, że to ja złożyłem rezygnację.

W rozmowie z nami były dyrektor, nie wykluczał podjęcia „kroków prawnych” w związku z tą sprawą.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama