Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lewart Lubartów – Sokół Sieniawa 2:2. Szanują jeden punkt

Lewart przegrywał u siebie z Sokołem 0:1, potem prowadził 2:1, ale ostatecznie musiał się pogodzić z remisem. W końcówce bliżej zwycięstwa znowu byli goście.
Lewart Lubartów – Sokół Sieniawa 2:2. Szanują jeden punkt

Autor: STALKRASNIK.PL

W 22 minucie goście dobrze rozegrali... wyrzut z autu. Z piłką zabrał się Paweł Hass i zagrał w pole karne do Oskara Majdy. A ten odegrał do Bartłomieja Purchy, który precyzyjnym strzałem po ziemi otworzył wynik zawodów. W 37 minucie ładnie z główki strzelił Bartosz Zbiciak jednak piłkę na rzut rożny odbił bramkarz ekipy z Sieniawy.

Tuż przed przerwą z powodu kontuzji przywodziciela boisko musiał opuścić Konrad Nowak. Na murawie zameldował się Krystian Żelisko, który był nawet wpisany w protokole w pierwszym składzie. Ostatecznie w jego miejsce od pierwszej minuty wyszedł jednak Łukasz Najda.

Napastnik wypożyczony z Wisły Puławy pokazał się z bardzo dobrej strony tuż po wznowieniu gry. W 48 minucie po dośrodkowaniu Dawida Pożaka świetnie strzelił głową na 1:1. Minęło kilkadziesiąt sekund, a ten sam duet znowu wystąpił w rolach głównych. Tym razem Pożak centrował z narożnika boiska, a Żelisko ponownie głową trafił na 2:1.

Sokół rozgrywał jednak dobre zawody i zasłużenie doprowadził do remisu za sprawą Purchy. W końcówce wygraną przyjezdnym mógł zapewnić Daquan King, ale huknął nad poprzeczką. I ostatecznie zawody zakończyły się podziałem punktów.

– Na pewno szanujemy punkt, bo mierzyliśmy się z mocnym przeciwnikiem, który zmusił nas do maksymalnego wysiłku – przyznaje Tomasz Bednaruk, opiekun Lewartu. – Mieliśmy duże problemy z graniem w piłkę. W pierwszej połowie nie za bardzo wychodziło nam budowanie akcji. Po przerwie zdobyliśmy dwa gole, ale Sokół był dobrze dysponowany. Szkoda błędu w ustawieniu, który kosztował nad stratę drugiej bramki. Do końca musieliśmy walczyć, bo rywal cały czas był groźny. Zabrakło nam mocy w tych ostatnich minutach i na pewno ten remis trzeba docenić – dodaje szkoleniowiec beniaminka.

Już w środę zespół z Lubartowa zmierzy się w Radzyniu Podlaskim z tamtejszymi Orlętami Spomlek. (godz. 16).

Lewart Lubartów – Sokół Sieniawa 2:2 (0:1)

Bramki: Żelisko (48, 49) – Purcha (21, 65).

Lewart: Długosz – Michałów (86 Buczek), Zbiciak, Niewęgłowski, Ponurek (73 Niewiński), Pożak, Maksymiuk, Szczotka, Fularski, Najda, Nowak (43 Żelisko).

Sokół: Zając – Kalin, Drelich Kapuściński, Lis, Purcha, Burka, Jędryas, Majda (87 Kasperkowicz), Hass, Kitliński (83 King).

Żółta kartka: Haas, Purcha (Sokół).

Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko Kamienna). Widzów: 200.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama