Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Studentka wyleci z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie za brak maseczki?

– Grozi mi dyscyplinarne zwolnienie ze studiów za to, że ze względów zdrowotnych nie mogę nosić maseczki – twierdzi studentka Uniwersytetu Przyrodniczego. Uczelnia szczegółów postępowania dyscyplinarnego i możliwych konsekwencji nie komentuje.
Studentka wyleci z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie za brak maseczki?

Autor: Maciej Kaczanowski

Studentka (nazwisko do wiadomości redakcji) studiów zaocznych 3 października przyjechała na zjazd swojego roku. Na uczelni już wtedy obowiązywało zarządzenie rektora nakazujące zakrywanie ust i nosa przez studentów także w trakcie zajęć.

– Nie mogę zasłaniać twarzy, ponieważ mam ataki lęku. Nie mam zaświadczenia od lekarza, a nawet gdybym miała, nie ma takiego prawa, które nakazywałoby dzielić się z uczelnią moimi problemami medycznymi – twierdzi pani Agata.

Jak dodaje, jeszcze we wrześniu zwróciła się do władz swojego wydziału z wnioskiem, by w związku z jej schorzeniem umożliwić jej wyłącznie zdalne uczestnictwo w zajęciach. Prośba została odrzucona.

Gdy w trakcie zajęć studentka odmówiła założenia maseczki, sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego uczelni. Kilka dni temu Agata otrzymała pismo w tej sprawie. Przeczytała w nim, że w następny czwartek ma się stawić w siedzibie uniwersytetu „w charakterze obwinionego w sprawie czynu uchybiającego godności studenta”. Boi się, że zostanie wyrzucona ze studiów.

– Władze uczelni są świadome tego, że nie mogę przyjść w maseczce. Jest dla mnie jasne, że jeśli się nie pojawię, to w efekcie zostanę skreślona z listy studentów – twierdzi nasza rozmówczyni.

Co na to uczelnia? – Sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego, wszczęto postępowanie wyjaśniające – informuje krótko Iwona Pachcińska, rzecznik prasowy UP.

Na pytanie, czy możliwe są konsekwencje w postaci wydalenia ze studiów nie usłyszeliśmy odpowiedzi. Uczelnia potwierdziła jedynie, że to jedyny taki przypadek.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama