Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Radny Lublina oskarża ekologów o zniszczenia w trakcie przebudowy Alei Racławickich

Ciężkie oskarżenia pod adresem „osób, które się mienią, że są obrońcami natury” wytacza jeden z miejskich radnych. Zarzuca im spowodowanie zniszczeń na placu budowy, jakim są Aleje Racławickie. Ratusz potwierdza, że zniszczeń jest dużo, ale nie wskazuje winnych, których nie zdołała ustalić nawet policja.
Radny Lublina oskarża ekologów o zniszczenia w trakcie przebudowy Alei Racławickich

– W czasie prowadzenia tej inwestycji bardzo dużo szkód materialnych dokonały osoby, które się mienią, że są obrońcami natury, po prostu zniszczenia były – oznajmił publicznie miejski radny Zbigniew Jurkowski z klubu prezydenta Żuka. Mówił to na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej Rady Miasta.

Słowa radnego mocno oburzyły społeczników, którzy naciskali na Ratusz, by zmienił projekty przebudowy Al. Racławickich i ul. Lipowej, by oszczędzić rosnące tu drzewa, co w znacznym stopniu im się udało.

– Rzucanie takich insynuacyjnych oskarżeń przez osobę piastującą godność radnego to nie błahostka. To podważanie zaufania i dobrego imienia konkretnych osób i organizacji – komentuje Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka, którego aktywiści bronili zieleni w Alejach. – Mienię się obrońcą natury i tak jestem przez wiele osób kojarzony – przyznaje Gorczyca i wywołuje do tablicy radnego. – Poprze pan swoje odkrycia jakimiś konkretami czy tak sobie pan po prostu papla jak przekupka?

– Nie wycofuję się z tych słów. Z pewnego źródła wiem, że była to akcja zainicjowana przez ekologów – mówi nam radny Jurkowski. – Nie mogę powiedzieć, z jakiego źródła to miałem, bo to źródło wyschło. Było to z inicjatywy ludzi, którzy zwą się ekologami.

Od jego oskarżeń oficjalnie odcina się Ratusz. – Nigdy ze strony miasta nie padły zarzuty w stronę obrońców przyrody, jakoby to oni byli sprawcami dewastacji w trakcie trwającej przebudowy Al. Racławickich – zapewnia nas Justyna Góźdź z biura prasowego Ratusza. – Faktem jest natomiast, że do takich dewastacji dochodziło i w porównaniu z innymi inwestycjami realizowanymi przez miasto, to tutaj skala zniszczeń jest rzeczywiście znacząca.

Najgłośniejszym zdarzeniem było podpalenie ułożonych już w drodze i zasypanych elementów kanalizacji burzowej w ul. Lipowej. Straty po tym pożarze oszacowano na 500 tys. zł.

>>> Straty: pół miliona i czas. Problem z przebudową ul. Lipowej w Lublinie

Na straty można też spisać czas poświęcony na montaż instalacji, która nadaje się tylko do wymiany, co mocno przedłuży przebudowę Lipowej między Alejami a Okopową. Głośno było też o pożarze zasiedlonego przez ptaki pustostanu na rogu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego. Ogień pojawił się tu w noc poprzedzającą wizytę ornitologa, który miał stwierdzić, czy w przeznaczonym do rozbiórki budynku mieszkają ptaki.

>>> Dziesiątki ptaków zginęły w podpalonym budynku przy Al. Racławickich w Lublinie

Dziwnych zdarzeń, jak twierdzi Ratusz, było więcej. – Dewastacje dotyczyły m.in. sprzętu i mienia zlokalizowanego na budowie. Dwukrotnie zostały wybite szyby w sprzęcie na ul. Poniatowskiego, poprzecinano przewody hydrauliczne, uszkodzono przesadzarki drzew na Al. Racławickich, przewrócono oznakowanie i wygrodzenia na ul. Lipowej i Al. Racławickich, wybito szyby na przystanku – wylicza Urząd Miasta. A to nie koniec listy. – Przewrócono ogrodzenie i naklejano plakaty na ul. Poniatowskiego wokół budynku przeznaczonego do rozbiórki i wyrwano sztaby zabezpieczające jego drzwi, przewracano palety z materiałami.

– Za każdym razem tego typu sytuacje były zgłaszane na policję. Sprawcy nie zostali wykryci – przyznaje Justyna Góźdź.

– Policja sprawców nie ustaliła, ale pan radny ustalił – komentuje Gorczyca. – Każda epoka ma podobną aferę: cesarz Neron oskarżył chrześcijan o podpalenie Rzymu, Hitler komunistów o podpalenie Reichstagu, a radny Jurkowski ekologów o przegryzienie kabli w koparce.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama