Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mniej na Rozwój Polski Wschodniej? Nie szkodzi

O 669 mln euro mniej możemy dostać na program Rozwój Polski Wschodniej. Opozycja prosi ministerstwo o zmianę planów, ale władze województwa cięciami się nie przejmują.
Mniej na Rozwój Polski Wschodniej? Nie szkodzi
(archiwum)
Informacja o tym, jak będą dzielone unijne dotacje znajduje się na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Wynika z niej, że na Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej w latach 2014- 2020 zostanie przeznaczone ok. 1,71 mld euro. To wstępna propozycja. Jednak dość niepokojąca. Program ma za zadanie przyspieszyć ich rozwój społeczny i gospodarczy w pięciu najbiedniejszych województwach. W latach 2007- 2013 wydano na niego ok. 2,38 mld euro. To o ok. 669 mln euro więcej niż będzie teraz. – Nie będzie to sprzyjać wyrównywaniu poziomów rozwoju poszczególnych regionów Polski – napisał w liście do minister Elżbiety Bieńkowskiej Andrzej Pruszkowski (PiS). W imieniu radnych wojewódzkich PiS apeluje o zmianę propozycji podziału pieniędzy, tak żeby było ich przynajmniej tyle samo co poprzednio. Do tej pory pieniądze z tego programu wsparły ważne inwestycje: trwającą budowę nowej przeprawy przez Wisłę (most który połączy Kamień z Solcem), sieć szerokopasmowego dostępu do Internetu czy przebudowę drogi wojewódzkiej 835 Frampol-Wysokie. – Ten podział jest już chyba przesądzony. Ale trzeba pamiętać, że dostaliśmy więcej pieniędzy na Regionalny Program Operacyjny – mówi marszałek województwa Krzysztof Hetman (PSL). RPO to pieniądze, o podziale których decydują władze województwa. Na RPO województwo lubelskie otrzyma teraz 2 mld euro, czyli 260 mln euro więcej niż w latach 2007 – 2013. Hetman przekonuje, że nawet jak dostaniemy mniej pieniędzy z Rozwoju Polski Wschodniej, to tak bardzo tego nie odczujemy. – Największe inwestycje mamy już zrobione. Powstaje sieć szerokopasmowa za 250 mln euro, Lublin zyskał 550 mln euro na komunikację miejską, powstaje most, a uczelnie zamiast na budowę nowych obiektów potrzebują wsparcia na dydaktykę i komercjalizację wyników badań – tłumaczy Hetman. – Oczywiście chcielibyśmy żeby środków było więcej. Trzeba jednak pamiętać, że nasze województwo było dotychczas największym beneficjentem programu – mówi wicemarszałek województwa Krzysztof Grabczuk (PO). Jednocześnie podkreśla, że Komisja Europejska jeszcze nie zatwierdziła podziału unijnych dotacji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama