Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzieci z Olszewnicy powtarzały rok, bo rodzice tak chcieli. \"Wolały się bawić\"

Uczniowie z niewielkiej wiejskiej podstawówki spędzili w pierwszej klasie dwa lata. Rok powtarzali na żądanie swoich rodziców.
Dzieci z Olszewnicy powtarzały rok, bo rodzice tak chcieli. \"Wolały się bawić\"
Rodzice zainterweniowali, dzieci powtarzały rok. W klasie były tylko 4 osoby. (Archiwum)
– Rodzice od dawna skarżyli się, że ich dzieci nie radzą sobie ze szkolnymi obowiązkami. W domu trzeba było coś napisać czy przeczytać. A dzieci wolały się bawić – opowiada Elżbieta Kozioł, dyrektorka Publicznej Szkoły Podstawowej w Olszewnicy koło Radzynia Podlaskiego. – Niestety, na odwrócenie tej sytuacji było już za późno. Dzieci rozpoczęły naukę w pierwszej klasie. W ub. roku szkolnym czwórka dzieci (tyle liczyła cała klasa) nie otrzymała promocji do drugiej klasy. Stało się tak m.in. po interwencji rodziców, którzy zażądali, aby dzieci zostały na drugi rok w pierwszej klasie. – Wszystko z troski o dobro dziecka. Nikt nikomu nie chciał zrobić żadnej krzywdy – zapewnia dyrektorka podstawówki. W roku szkolnym 2012/2013 rozpoczęły naukę w I klasie po raz drugi. Teraz ją kończą. Od września pójdą do II klasy. – Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją – mówi Henryk Mateusiak, wójt gminy Borki. – Ale nie jest to szkoła samorządowa, więc nadzór nad nią prowadzi kuratorium. My jedynie zgodziliśmy się na jej założenie i przekazujemy należną dotację. Kilka miesięcy temu o brak drugiej klasy zaczęli dopytywać radni. Gminni urzędnicy poprosili o opinię w tej sprawie m.in. Ministerstwo Edukacji Narodowej. Resort nie miał żadnych zastrzeżeń.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama