Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Gdzie obiecane pieniądze za walkę z wirusem? Medycy ze szpitala w Lublinie cały czas czekają

Są na pierwszej linii frontu walki z pandemią, ale nadal czekają na obiecane przez rząd dodatki za pracę z pacjentami zakażonymi koronawirusem. – Kończy nam się cierpliwość – denerwują się pracownicy SOR przy ul. Jaczewskiego w Lublinie.
Gdzie obiecane pieniądze za walkę z wirusem? Medycy ze szpitala w Lublinie cały czas czekają
Lekarze na SOR-ze

Autor: Jacek Szydłowski

- Do połowy grudnia mieliśmy dostać dodatki covidowe za listopad. Nadal czekamy, mimo że jest już połowa stycznia. Kończy nam się cierpliwość – irytuje się jeden z pracowników SOR Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.

Dodatkowe pieniądze (w wysokości 100 proc. wynagrodzenia) 1 listopada 2020 minister zdrowia obiecał pracownikom SOR-ów, izb przyjęć, zespołów ratownictwa medycznego i diagnostom laboratoryjnym.

– Dyrekcja szpitala zażądała od nas wskazania pięciu pacjentów z Covid-19, którymi zajmowaliśmy się w listopadzie, chociaż minister zdrowia nie wymaga od pracowników SOR składania takich dokumentów. My to zrobiliśmy, ale i tak nie pomogło. Pieniędzy nadal nie ma – podkreśla nasz rozmówca.

Dodaje, że na pieniądze czekają też pracownicy obszaru izolacyjnego, na który również trafiają zakażeni pacjenci.

– Trudno się dziwić, że pracownicy mają pretensje, bo jesteśmy przecież na pierwszej linii frontu walki z pandemią – mówi dr n.med. Marcin Wieczorski, ordynator SOR SPSK4 w Lublinie. – W przypadku naszego oddziału nie jest wymagana weryfikacja kontaktu z pacjentami z Covid-19, ale jest to konieczne w przypadku innych pracowników szpitala. A listy osób, którym przysługuje dodatek covidowy, są wysyłane do NFZ w ramach jednego wniosku. Nie ma możliwości, żeby wysłać listę z SOR i część dodatków wypłacić wcześniej – tłumaczy.

– NFZ przekazuje placówkom medycznym należne środki w terminie trzech dni roboczych, pod warunkiem, że przesłane dokumenty zostały prawidłowo sporządzone i nie wymagają korekt lub uzupełnień – zapewnia Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ.

O to, z czego wynikają opóźnienia w wypłatach, zapytaliśmy dyrekcję szpitala.

Chcieliśmy też wiedzieć kiedy pracownicy dostana obiecane pieniądze.

– Wprowadziliśmy rozwiązania, które mają uzasadnić przyznawanie dodatkowych środków poszczególnym pracownikom – tłumaczy Alina Pospischil, rzeczniczka SPSK4 w Lublinie. I podkreśla, że dodatki nie przysługują osobom, które opiekują się zakażonymi pacjentami „incydentalnie”.

Wniosek SPSK4 do NFZ ma trafić dopiero dzisiaj. – Natychmiast po weryfikacji oświadczeń złożonych przez naszych pracowników – zapewnia rzeczniczka.

Jak wygląda wypłata dodatkowych świadczeń w innych szpitalach?

– Wszyscy etatowi pracownicy medyczni SOR-u dostali już pieniądze. Na wypłatę czekają jeszcze pracownicy kontraktowi, ale jest to kwestia formalności związanych z wystawieniem faktur. Nie mam żadnego sygnału, żeby te środki miały być wstrzymywane – mówi Agnieszka Ponieważ, kierownik SOR w szpitalu wojewódzkim przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Niestety, dodatek nie obejmuje salowych i rejestratorek medycznych, mimo że też mają kontakt z zakażonymi pacjentami.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama