Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Kierowca, który rozjechał psa, widział go w lusterku

Kierowca, który potrącił psa i odjechał zgłosił się na policję. Jak wyjaśnił, był przekonany, że wjechał w bryłę lodu, ale przyznał też, że widział zwierzę w lusterku. Mężczyźnie grozi grzywna i ograniczenie wolności.
Kierowca, który rozjechał psa, widział go w lusterku
O sprawie pisaliśmy w czwartek. Do makabrycznie wyglądającego potrącenia doszło we wtorek, u zbiegu ul. 3 Maja i Lipowej w Lubartowie. Kierowca opla corsy zatrzymał się przed skrętem lewo. Wtedy tuż przed maskę samochodu wszedł pies. Opel ruszył i przejechał po zwierzaku oboma kołami. Potem samochód gwałtownie przyspieszył i odjechał. Zwierzak zdołał się podnieść i zejść z jezdni. Fala krytyki Całe zdarzenie nagrała kamera w samochodzie, który jechał za corsą. W środę autorka nagrania dostarczyła nagranie policjantom. Materiał trafił też do sieci i wywołał falę oburzenia wśród internautów. - Film jest świadectwem bestialskiego postępowania, które powinno zostać upublicznione, napiętnowane, a zapewne także ukarane w oparciu o przepisy dotyczące ochrony zwierząt - przekonywał nasz Czytelnik Piotr. Informację o zdarzeniu przekazał również policjantom. Widział w lusterku - Podobnych sygnałów było bardzo wiele - dodaje Grzegorz Paśnik, oficer prasowy lubartowskiej policji. Człowiek, który potrącił psa sam zgłosił się na policję. To starszy mężczyzna z powiatu lubartowskiego. - Był zaskoczony i przybity całą sytuacją - dodaje Paśnik. - Jak utrzymuje, był przekonany, że pod koła dostała się bryła lodu. Nie miał pojęcia, że potrącił zwierze. Przyznał, że po uderzeniu widział w lusterku przechodzącego psa. Mężczyzna nie został jeszcze formalnie przesłuchany. Policjanci będą prowadzić sprawę dwutorowo. Ustalą, dlaczego kierowca nie udzielił pomocy psu i odjechał z miejsca zdarzenia. Zgodnie z prawem miał obowiązek zawiadomić odpowiednie służby. - Postaramy się jak najszybciej przekazać sprawę do rozpatrzenia przez sąd - zapewnia Paśnik. Mundurowi sprawdzą również czy pies ma właściciela, a jeśli tak, to dlaczego pozwolił on zwierzakowi swobodnie biegać po ulicy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że czworonóg nie ma domu i od dłuższego czasu błąka się po okolicy. Nie wiadomo, dokąd uciekł po wypadku. Wolontariusze szukają psa - Nasi wolontariusze przeszukują okolicę w celu udzielenia pomocy zwierzęciu - mówi Aleksandra Lipianin-Białogrzywy, z Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. - Fundacja ma zamiar występować w tej sprawie, jako oskarżyciel posiłkowy. Kobieta, która nagrała potrącenie również nie zatrzymała się, by pomóc zwierzęciu. Ruszyła za kierowcą corsy i jak ustalili policjanci nie powiadomiła od razu odpowiednich służb. Jest jednak mało prawdopodobne, by poniosła jakiekolwiek konsekwencje. Film można obejrzeć tutaj. UWAGA JEST DRASTYCZNY (+18) !

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama