Nazwiska Jaroszyński w Łęcznej specjalnie przedstawiać nie trzeba. Paweł jest synem Piotra – byłego piłkarza i zarazem jednej z legend Górnika Łęczna z przeszłości. To właśnie z nim w składzie zespół z Łęcznej po raz pierwszy w swojej historii awansował na poziom ekstraklasy.
Piękne piłkarskie tradycje kontynuuje Piotr, który jest wychowankiem Akademii Górnik. Stamtąd jeszcze jako junior trafiło Cracovii i w barwach „Pasów” zadebiutował w PKO BP Ekstraklasie. Po kilku sezonach trafił do włoskiej Serie A
Chievo Verona. Kolejne sezony spędził we Włoszech, reprezentując barwy Salernitany oraz Delfino Pescaru. Z tym pierwszym zespołem wywalczył historyczny awans do Serie A. Po powrocie do Polski wrócił do Cracovii, a jesienią zeszłego roku podpisał umowę z Górnikiem. Można powiedzieć, że z miejsca stał się liderem drużyny, a Jurij Szatałow powierzył mu opaskę kapitana.
Górnik wciąż nie może być pewny pozostania w Betclic I Lidze, ale w środę kibice zielono-czarnych dowiedzieli się, że w żadnym wypadku Jaroszyński nigdzie z Łęcznej się nie wybiera, bo podpisał nową umowę, ważną do 30 czerwca 2029 roku.
– Duży wpływ na moją decyzje miało to, że mój tata i mój brat grali w Górniku, a ja spędziłem tu teraz prawie cały sezon. Następne trzy lata przede mną i fajnie będzie kontynuować tą rodzinną historię. Pojawiały się oferty z innych klubów, ale priorytetem był Górnik, który miał pierwszeństwo do wszelkich rozmów. Jestem dumny, że noszę opaskę kapitana w tym sezonie i mam nadzieję, że na następne lata też tak pozostanie. Ciężar historii mojego taty w klubie dodaje skrzydeł. Trzeba będzie go dźwigać i grać o najwyższe cele jak tata – powiedział Paweł Jaroszyński po przedłużeniu umowy.
Zadowolenia z przedłużenia umowy z doświadczonym defensorem nie krył także prezes Górnika.
– Z ogromną satysfakcją informuję, że Paweł Jaroszyński przedłużył kontrakt z Górnik Łęczna do 30 czerwca – przekazał w mediach społecznościowych sternik klubu z Łęcznej. – Kapitan. Wychowanek. Człowiek, który utożsamia się z tym klubem i każdego dnia pokazuje, czym jest odpowiedzialność za zielono-czarne barwy. W momencie, gdy walczymy o przyszłość sportową klubu, taka decyzja ma dla mnie wymiar szczególny. To sygnał, że mimo trudności budujemy coś trwałego — opartego na charakterze, tożsamości i ludziach, którym naprawdę zależy na Górniku – dodał Szkutnik.
W sobotę o godzinie 19.30 Górnik zagra ostatni mecz w tym sezonie na swoim boisku. Jego rywalem będzie pewna utrzymania w Beclic I Lidze Odra Opole.














Komentarze