Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lewart Lubartów – Wisła Sandomierz 0:1. Seria błędów przy golu [zdjęcia]

Po dwóch kolejkach w tym roku Lewart miał na koncie punkt i zero goli, a Wisła żadnego punktu i żadnej bramki. W sobotę przełamała się jednak drużyna z Sandomierza, która wygrała w Lubartowie 1:0.
Lewart Lubartów – Wisła Sandomierz 0:1. Seria błędów przy golu [zdjęcia]

Autor: Maciej Kaczanowski

Trener gospodarzy Tomasz Bednaruk z powodu kłopotów w defensywie od pierwszej minuty posłał na boisko Bartosza Janiszka, obrońcę wypożyczonego z Motoru Lublin. Ponadto pierwszy raz w III lidze zagrał także Anglik Joe Dearman. Jeżeli po porażce któryś z nich ma jakieś powody do radości, to chyba pierwszy z graczy.

Zwycięska bramka dla Wisły padła już w 10 minucie. Jeden z zawodników gości przebiegł z piłką jakieś... 70 metrów. A na koniec wyłożył futbolówkę, jak na tacy do Mateusza Stańczyka, który umieścił ją w siatce. Lewart miał duże kłopoty ze skonstruowaniem jakiejś składnej akcji. W pierwszej połowie udało się tak naprawdę raz. Szansę miał Dearman, ale jego uderzenie odbił golkiper rywali.

W szatni gospodarze musieli porozmawiać po męsku, bo na drugą połowę wyszli z dużo lepszym nastawieniem. W końcu było widać agresję i determinację. Pojawiły się też sytuacje na bramki. Najbliżej powodzenia był Grzegorz Fularski, który trafił w słupek.

Ponadto po centrze Marcina Świecha tuż nad poprzeczką strzelił Filip Michałów, a po akcji Dawida Pożaka i Krystiana Żeliski spudłował także Konrad Szczotka. Piłkarzom trenera Bednaruka nie udało się już jednak zmienić wyniku i ostatecznie beniaminek ciągle musi poczekać na pierwsze zwycięstwo i pierwszego gola w tym roku.

– To było dziwne spotkanie i kolejny występ, w którym zagraliśmy poniżej naszych możliwości. W pierwszej części znowu byliśmy ospali i mało agresywni. Dodatkowo popełniliśmy szereg błędów przy bramce dla przeciwnika: w ustawieniu, przesuwaniu, a do tego podjęliśmy błędne decyzje. Nie może być tak, że ktoś holuje piłkę przez 70 metrów i nikt go nie atakuje. Trzeba było całą akcję przerwać dużo wcześniej – wyjaśnia trener Bednaruk.

I dodaje, że dużo lepiej jego drużyna wyglądała po zmianie stron. – To była zmiana o 180 stopni. W końcu była determinacja i sytuacje na bramki. Zabrakło nam jednak skuteczności i ostatecznie nie mamy nawet punktu. Może nie zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale uważam, że na remis już tak. Można powiedzieć, że zaczęliśmy wiosnę, jak ten sezon: od remisu i dwóch porażek. Najwyższa pora się otrząsnąć, bo sytuacja w tabeli robi się skomplikowana – dodaje szkoleniowiec.

Za tydzień Lewart zmierzy się na wyjeździe z KS Wiązownica.

Lewart Lubartów – Wisła Sandomierz 0:1 (0:1)

Bramka: Stańczyk (10).

Lewart: Wójcicki – Góralski, Niewęgłowski, Janiszek, Świech, Michałów (83 Niewiński), Fularski (70 Aftyka), Pożak, Szczotka, Dearman (55 Najda), Żelisko.

Wisła: Jurewicz – Sudy, Taranek, Stasiak, Kuśmierczyk, Stańczyk (25 Klockowski, 89 Wiśniewski), Tyl, Chmielowiec, Pieniążek, Matuszewski (82 Charszla), Zawiślak.

Żółta kartka: Chmielowiec (Wisła).

Sędziował: Artur Szelc (Krosno).

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama