Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podejrzani o antysemickie ataki wychodzą na wolność

Z sądu Krzysztof K., pracownik Państwowego Muzeum na Majdanku podejrzany o szerzenie antysemityzmu, wychodzi z aresztu. Wraz z nim wolność odzyskuje trzech innych podejrzanych. Sąd uznał, że nie będą utrudniać śledztwa
Podejrzani o antysemickie ataki wychodzą na wolność
Cała grupa została zatrzymana pod koniec stycznia. Bartłomiej K., Łukasz P. i Krzysztof. K. - syn emerytowanego profesora UMCS, wpadli na gorącym uczynku. W nocy rozwieszali antysemickie plakaty na przystanku przy ul. Doświadczalnej w Lublinie. Rano policjanci ze specjalnej grupy zatrzymali również 50-letniego Krzysztofa K. To pracownik Państwowego Muzeum na Majdanku, gdzie odpowiadał m.in. za przygotowywanie wystaw i wydawnictw upamiętniających Holocaust. Zadaniem śledczych, po godzinach drukował antysemickie materiały. Policjanci zabezpieczyli służbową drukarkę i komputer Krzysztofa K. Biegli uznali, że na tym sprzęcie wydrukowano przynajmniej dwa nielegalne plakaty. Prokuratura zarzuciła całej czwórce szerzenie nienawiści na tle narodowościowym oraz udział w grupie przestępczej. Śledczy wiążą zatrzymanych z antysemickimi atakami, do których dochodziło w Lublinie od 2010 roku. Sąd aresztował całą czwórkę na 3 miesiące. Obrońcy zatrzymanych skutecznie odwołali się od tej decyzji. Wczoraj Sąd Okręgowy uznał, że tymczasowy areszt jest bezpodstawny. Czterej podejrzani wychodzą więc na wolność. Zdaniem sądu, nic nie przemawia za tym, by mieli utrudniać dalsze śledztwo. Nie ma też podstaw, by uznać, że działali w grupie przestępczej. - W ocenie prokuratury były podstawy do postawienia zarzutów, m.in. w oparciu o materiały niejawne - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Będziemy nadal prowadzić postępowanie. Krzysztofa K. obciąża nie tylko opinia biegłego. Jak wiadomo nieoficjalnie, w jego mieszkaniu znaleziono odręczne szkice plakatów, które przekazywali mu inni podejrzani. 50-latek miał na ich podstawie przygotowywać antysemickie afisze. Widniały na nich hasła: „Syjoniści won z Lublina” i „Nasze ulice! Nasze kamienice!”. Większość plakatów wymierzona była w Tomasza Pietrasiewicza, dyrektora Ośrodka Brama Grodzka „Teatr NN”, który od lat dokumentuje historię lubelskich Żydów. W niektórych materiałach atakowano również pracowników muzeum na Majdanku - historyków Dariusza Libionkę i Roberta Kuwałka. - Dla nas jest to sytuacja trudna i bolesna podwójnie: jako instytucji i w wymiarze ludzkim - mówi Tomasz Kranz, dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku. - Działania te były wymierzone również przeciwko naszym dwóm pracownikom. Dlatego liczymy na pełne wyjaśnienie tej sprawy. Krzysztof K. został odsunięty od świadczenia pracy. Jak informuje dyrekcja muzeum, dalsze działania wobec 50-latka mają być podejmowane zgodnie z przepisami prawa pracy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama