Nowa pętla, którą chwali się Ratusz, ma przejąć rolę prowizorycznego przystanku końcowego przy skrzyżowaniu ul. Nałkowskich z Żeglarską. Władze miasta zapowiadają to od początku tej inwestycji.
Żeby dotrzeć z ul. Nałkowskich do nowej pętli, autobusy musiałyby przejeżdżać przez most na Bystrzycy w ciągu ul. Żeglarskiej. Problem w tym, że jego stan jest fatalny. Konstrukcja może po prostu nie wytrzymać takiego ruchu autobusów.
Most jest przeznaczony do przebudowy, która w praktyce będzie oznaczać jego wymianę na nowy. Nie od dziś wiadomo, że nie uda się go wymienić przed otwarciem nowej pętli autobusowej. Nowy węzeł komunikacyjny ma być gotowy latem, a budowa mostu zacznie się najwcześniej w przyszłym roku, na razie powstaje jego projekt.
– Zakładamy, że gotowa dokumentacja projektowa wraz z wszystkimi pozwoleniami i zgodami, w tym decyzją środowiskową, będą dostępne w listopadzie – informuje Justyna Góźdź z biura prasowego Ratusza. – Nie uda się, żeby nowy most był gotowy jednocześnie z otwarciem węzła przy ul. Żeglarskiej.
Mimo to Zarząd Transportu Miejskiego twierdzi, że nowa pętla nie będzie przez pewien czas bezużyteczna, tylko od razu zastąpi prowizoryczny przystanek na ul. Nałkowskich.
– Założenie jest takie, że docelowo, w momencie oddania do użytkowania nowej pętli przy ul. Żeglarskiej, zostaną tam skierowane wszystkie linie pełniące obsługę obecnej pętli po trasie Nałkowskich-Żeglarska – deklaruje Monika Fisz z ZTM.
Jak zatem autobusy z ul. Nałkowskich mają dojechać do nowej pętli, skoro most jest w agonii? – Trudno jeszcze wskazać, jakie przyjmiemy ostateczne rozwiązanie – odpowiada Góźdź. Wiadomo, że urząd nie bierze pod uwagę tymczasowego wzmocnienia mostu stalowymi podporami znanymi z al. Unii Lubelskiej. – Istniejący most nie nadaje się do dalszych napraw i remontów, stąd wprowadzenie doraźnych rozwiązań, jakie miały miejsce w przypadku mostu w ciągu al. Unii Lubelskiej jest tutaj niezasadne.
Sama przebudowa mostu, a właściwie jego wymiana, może być kłopotliwa dla komunikacji miejskiej. – Odnośnie obsługi komunikacyjnej nowej pętli przy ul. Żeglarskiej, w przypadku całkowitego zamknięcia mostu na czas przebudowy, jedynym
możliwym rozwiązaniem jest obsługa komunikacyjna ul. Janowską i ul. Diamentową – informuje Fisz. – Jednak zakładamy, że będziemy chcieli, po konsultacji z wykonawcą, w maksymalnym stopniu skorzystać z wariantów pośrednich, jak częściowe dopuszczenie do ruchu komunikacji miejskiej. Wówczas obsługę tego rejonu moglibyśmy pełnić linią o charakterze dowozowym, pojazdami o mniejszej pojemności np. autobusem 9-metrowym.
Na razie miasto kompletuje dokumentację niezbędną do przebudowy mostu. Został już złożony wniosek o decyzję środowiskową.














Komentarze