Akademicy sprawili sobie i kibicom piękny prezent na majówkę. Drużyna trenera Łukasza Kandory zainkasowała kolejny komplet punktów i awansowała w tabeli z ósmego na siódme miejsce, przeskakując lokalnego rywala KPR Padwę Zamość.
W Gorzowie spotkały się zespoły, które występują w I Lidze Centralnej od początku jej powstania. Mecze pomiędzy Stalą i AZS AWF były zawsze bardzo zacięte. Dość powiedzieć, że z dziewięciu dotychczas rozegranych spotkań trzy kończyły się konkursami rzutów karnych. Z kolei pięć meczów zespoły wygrywały różnicą zaledwie jednej bramki. Tylko raz akademicy wygrali pewnie (34:27).
Pierwsza część spotkania należała do miejscowych. Po wyrównanym kwadransie gospodarze odskoczyli na 10:7. Goście nie zamierzali oddać pola i próbowali odrabiać straty.
Po kilku minutach doprowadzili do remisu 10:10. Końcówka tej części pozwoliła miejscowym na odjechanie na trzy gole zaliczki (15:12).
Początek drugiej odsłony znowu należał do gospodarzy, którzy prowadzili 20:16. Bialczanie nie tracili nadziei i konsekwentnie zmniejszali straty. W 48. minucie AZS doprowadził do remisu (23:23). Nierozstrzygnięty rezultat utrzymywał się praktycznie do końca - 27:27, na 50 sekund przed końcową syreną.
34 sekundy przed końcem o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec akademików Łukasz Kandora. Zaplanowana akcja zakończyła się celnym rzutem Jakuba Tarasiuka, który posłał piłkę między nogami bramkarza, dając zwycięstwo 28:27 i cenne trzy punkty. Bialczanie w dobrych nastrojach wracali do domu.
W ostatniej kolejce sezonu 2025/2026 w sobotę, 9 maja, AZS AWF podejmie Siódemkę Miedź Legnica. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.
RAJBUD DEVELOPMENT Stal Gorzów Wielkopolski - AKPR AZS AWF Biała Podlaska 27:28 (15:12)
AZS BP: Solnica - Tarasiuk 6, Lewandowski 5, Andrzejewski 4, Antoniak 4, Petlak 4, Trela 2, Wierzbicki 2, Reszczyński 1, Błaszczak, Burzyński, Chepyha, Grzenkowicz, Książka, Lewalski. Kary: 10 minut.














Komentarze