Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Skazany były dyrektor u marszałka nie składa broni

Sprawa byłego dyrektora z lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego wróci na wokandę. Urzędnik został skazany za przekroczenie uprawnień. Złożył jednak apelację od wyroku.
Skazany były dyrektor u marszałka nie składa broni
Artur Habza przed sądem

Autor: Jacek Szydłowski

Sprawę rozstrzygnął w lutym Sąd Rejonowy Lublin - Zachód. Artur Habza (zgodził się na publikację danych – red.) został skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sąd orzekł również trzyletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej i samorządowej, a także 1000 zł grzywny. Habza odwołał się od tego rozstrzygnięcia. Były dyrektor z UMWL od początku postępowania nie przyznaje się do zarzutów.

Proces to efekt kontroli CBA, rozpoczętej w urzędzie marszałkowskim w 2016 r. Uwagę kontrolerów zwróciła dokumentacja wyjazdów zagranicznych dla przedsiębiorców, które dofinansowała Unia Europejska. W 2015 r. urząd organizował nabór na misję gospodarczą do Uzbekistanu. Zgłosiła się lubelska firma G. Została zakwalifikowana, ale z przyczyn technicznych wyjazd został przesunięty o kilka miesięcy.

Konieczne było ponowne przeprowadzenie naboru. Firma zgłosiła się raz jeszcze. Na jednym z dokumentów brakowało jednak podpisu przedstawiciela spółki. Komisja oceniająca odrzuciła więc aplikację z przyczyn formalnych.

Według CBA, po ogłoszeniu wyników prezes spółki interweniowała u Artura Habzy – ówczesnego dyrektora Departamentu Gospodarki i Współpracy Zagranicznej. W efekcie dyrektor dodał firmę G. do listy zakwalifikowanych do wyjazdu. Formalnie miał taką możliwość.

Podczas późniejszej kontroli okazało się jednak, że w dokumentacji brakuje załącznika z wymaganym podpisem. Dyrektor spotkał się wtedy z członkami komisji kwalifikacyjnej. Miał polecić pracownicom „wytworzenie i podpisanie załącznika poprzez antydatowanie” – dowodzi CBA. Biegły ocenił później, że brakujący podpis prezesa spółki podrobiono. Taki dokument został dołączony do dokumentacji.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama