Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Awantura na Starym Mieście, banery na kamienicy. "Stop korupcji", "Stop układom"

Jedna ze staromiejskich kamienic została obanerowana. – Próba odwrócenia uwagi od własnej samowoli budowlanej – mówi konserwator zabytków.
Awantura na Starym Mieście, banery na kamienicy. "Stop korupcji", "Stop układom"

Autor: Maciej Kaczanowski

Grodzka 16. Właśnie na tej kamienicy w piątek, tuż przed startem Nocy Kultury, przechodnie ujrzeli trzy banery oskarżające, że sąsiedzi stawiają „betonowe blokowisko”, a wszystkiemu towarzyszą „układy” i „korupcja”. Takie hasła można zobaczyć na zabytkowym budynku zarówno od strony ul. Grodzkiej, jak i od strony pl. Rybnego. To wielkie plansze zasłaniające fasady, a tylko zaznaczmy, że na jakiekolwiek takie działania trzeba mieć zgodę konserwatora zabytków. Takiego zezwolenia nie było.

Ale do rzeczy. Chodzi w tej sprawie o spór między byłym już zarządcą kamienicy Grodzka 16 ze wspomnianymi na banerze sąsiadami – właścicielami budynków przy Grodzkiej 18 i 20. Ci właściciele to znani restauratorzy, którzy budują Kamienicę Kryminałów. Ma to być miejsce, gdzie turyści będą odkrywali tajemnice związane z Lublinem. Prace nad powstaniem tej atrakcji trwają. I faktycznie widać betonowy szkielet.

Zarządca (były już) Grodzkiej 16 wiele razy skarżył się, że prace obok powodują np. pękanie ścian w budynku, którym się zajmował. Ale wszystkie służby podkreślają, że inwestycja ma wszelkie zezwolenia i prowadzona jest zgodnie z prawem.

– Te banery to próba odwrócenia uwagi od własnej samowoli budowlanej – mówi nam Dariusz Kopciowski, lubelski wojewódzki konserwator zabytków, który sprawę zna bardzo dobrze. – Na miejscu była już policja i my. Wydam nakaz zdjęcia tych banerów. Interwencję podejmie też straż miejska – dodaje.

To właśnie do Grodzkiej 16 są poważne zastrzeżenia. – Bez zezwolenia zmieniono przeznaczenie lokali i wprowadzono tam najemców, zniszczono zabytkowe polichromie sklepienia i stropy – wylicza Kopciowski, którego urząd nałożył na niedawnego zarządcę kamienicy kary. Postępowanie prowadzi też nadzór budowlany i prokuratura.

Sprawa jest jednak skomplikowana, bo zarządca kamienicy przy Grodzkiej 16, który tak wojował z sąsiadami już zarządcą nie jest. – Zostałem tego sądownie pozbawiony, dzięki staraniom pana konserwatora. Ja nie mam nic do tej kamienicy. Nie zdejmę banerów, bo nie ja je powiesiłem, a nie wiem, kto to zrobił – mówi.

Tyle, że w dokumentach z dzisiejszej interwencji służb konserwatorskich jest jasno zapisane, że to ów mężczyzna wydał polecenie zawieszenia banerów.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama