Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zamość się zgadza na spalarnię. Mówi Veolii jaka ma być

Jest bardzo ważny dokument. Prezydent Zamościa wydał decyzję środowiskową dla Veolii Wschód. Inwestor czekał na nią ponad trzy lata. Przeciwnicy rozbudowy ciepłowni Szopinek zapowiadają, że nie rezygnują z protestów
Zamość się zgadza na spalarnię. Mówi Veolii jaka ma być
Ciepłownia Szopinek

Autor: Kazimierz Chmiel/archiwum

Miasto opublikowało decyzję środowiskową, na którą czekał inwestor - Veolia Wschód oraz tysiące przeciwników rozbudowy instalacji na terenie ciepłowni Szopinek.

Ciepło dla miasta

Sprawa jest w Zamościu i gminie Zamość głośna, ciągnie się od kilku lat, oparła się nawet o sąd  i od kilku lat budzi emocje. Chodzi o spalarnię odpadów w obiegu zamkniętym, która ma powstać w Zamościu. Jej realizacja umożliwi produkcję ciepła zapewniającego pokrycie zapotrzebowania na energię cieplną w okresie letnim w sieci ciepłowniczej miasta. Instalacja ma przetworzyć ponad 15 i pół tysiąca ton odpadów (pre-RDF) rocznie. To wysokokaloryczna część odpadów komunalnych, zawierających zwykle frakcje takie jak tworzywa sztuczne, tekstylia itp.

Podpisany przez prezydenta Zamościa 91-stronicowy dokument, jest ważnym etapem w przygotowaniu inwestycji.

- Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach to wytyczne dla inwestora, który w oparciu o nie zleca projekt. Nie jest ostateczna, strony postępowania mają czternaście dni na jej zaskarżenie. W naszej ocenie dokument powstał z zachowaniem szczególnej staranności, jego przygotowanie trwało prawie trzy lata. Zawarliśmy w niej wszystko, co z naszej perspektywy było zasadne – mówi Jarosław Miechowiecki, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Zamość.  

Problem się pogłębił

Veolia Wschód mając prawomocną decyzję środowiskową, będzie się mogła zaprojektować instalację i starać, także u miejskich urzędników, o pozwolenie na jej budowę.

- Od ogłoszenia projektu budowy, na terenie ciepłowni w Zamościu, instalacji termicznego przekształcania odpadów wykorzystującej RDF z Dębowca minęło już ponad 3 lata. W tym okresie problem gospodarki odpadowej znacząco się pogłębił. Wiele miast i gmin na terenie całego kraju chciałoby, wzorem innych krajów europejskich, zbudować u siebie takie instalacje. Głównymi barierami są tu jednak brak środków lub brak odpowiednio rozwiniętej sieci ciepłowniczej.

Budowa instalacji termicznego przekształcania domykających lokalne systemy gospodarki odpadowej i produkujących ciepło na potrzeby lokalnych sieci jest rozwiązaniem preferowanym przez polski rząd i jednym z filarów transformacji energetycznej ciepłownictwa wskazanym w Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku (PEP 2040) – komentuje Roman Trześniowski, członek zarządu Veolia Wschód, który w marcu 2018 roku reprezentował spółkę i składał wniosek o wydanie dokumentu. Dodaje, że Veolia Wschód Sp. z o.o. nie otrzymała jeszcze decyzji prezydenta Zamość na piśmie i zapowiada, że harmonogram kolejnych etapów projektu zostanie przedstawiony w pierwszej połowie sierpnia.

Liczą, że coś zmienią

Przeciwnicy rozbudowy ciepłowni nie składają broni, liczą, że jeszcze będą mogli wyrazić swoje obawy i niezadowolenie z planów inwestora. Że jeszcze powstrzymają inwestycję. Te momenty to pozwolenie na budowę i eksploatację, o które Veolia Wschód będzie się musiała ubiegać, zanim uruchomi planowaną instalację.

Radny miejski Janusz Kupczyk i radny powiatowy Konrad Dziuba, którzy działają w społecznym komitecie „Nie dla spalarni śmieci w Zamościu” zapowiadają, że we wtorek lub środę dojdzie do spotkania i rozmów o dalszych działaniach. Przeciwnicy inwestycji nie są zaskoczeni wydaną decyzją, było wiadomo, że miasto ją wyda. Narzekają, że stało się to w czasie wakacyjnym i trudno o szybką reakcję.

Osoby, które pisały petycje, blokowały drogę do ciepłowni, brały udział w protestach tłumaczą, że boją się smrodu ze spalarni, hałasu samochodów dostarczających śmieci, spadku wartości ich działek. Oficjalnie protestujących popierają radni miejscy, gminni i powiatowi.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama